<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336</id><updated>2012-02-16T16:23:06.276+01:00</updated><title type='text'>rozmowy sati</title><subtitle type='html'>Ten blog jest zapisem moich rozmów na tematy duchowe. Poruszane są tu bardzo osobiste sprawy, dlatego konieczne było wykasowanie niektórych wypowiedzi. Ponieważ jednak tematy, o jakich tu mówimy interesują wiele osób, postanowiłam udostępnić je w internecie, mam nadzieję, że z korzyścią dla wszystkich.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>148</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-6664445188103896752</id><published>2012-02-12T11:20:00.007+01:00</published><updated>2012-02-12T11:31:03.422+01:00</updated><title type='text'>życie w strachu</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;P. - Kurka wodna, a ty myślisz ze ja chcę się bać? Ja całe życie się bałam czegoś, ja przywykłam do strachu, stał się częścią mojego funkcjonowania. &lt;br /&gt;Bez zaufania do świata, bez zaufania do boga, bez zaufania do rodziców, do siostry... ciągle bałam się, że to, co zostało mi dane, zostanie mi odebrane, że to, czego nie mam, nie dostanę. Nie było stałej, były kłamstwa, chronicznie łamane obietnice i samotność.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sati – Podobnie jak ty, strachu doświadcza większość ludzi, mimo że o tym nie mówią. A jeśli chodzi o przeszłość, to nawet najgorsza, ma jedną zaletę – jest przeszłością, już jej nie ma. I to jest dobry punkt wyjścia na początek. Przeszłość była taka jaka była i jej nie zmienisz, natomiast możesz zmienić sposób myślenia o niej, a to już zależy wyłącznie od ciebie. Chodzi o to, co ty zrobisz z tym co jest, z tym co masz teraz. Na to, że lęk pojawił się w twoim życiu nie masz bezpośredniego wpływu. Ale pławienie się w nim i odtwarzanie go ciągle na nowo to już twój wybór. Taka postawa nie pozwala się od niego uwolnić. Ale możesz podejść do sytuacji tak: no dobra, było koszmarnie, bez dwóch zdań (albo nadal jest), ale czego mnie to miało nauczyć? Co mogę z tym zrobić teraz? &lt;br /&gt;Takie nastawienie zmienia kierunek spraw i wcześniej czy później przychodzą właściwe odpowiedzi i właściwe działania. Czasem to może trwać bardzo długo, a czasem pozytywna zmiana następuje od razu. Wiele zależy od tego co tam jeszcze jest ukryte w twojej podświadomości i czego jeszcze masz się nauczyć w tej ziemskiej wędrówce.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-6664445188103896752?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/6664445188103896752/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=6664445188103896752' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6664445188103896752'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6664445188103896752'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2012/02/zycie-w-strachu.html' title='życie w strachu'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-5943358845530915314</id><published>2012-01-05T12:06:00.001+01:00</published><updated>2012-01-05T12:09:01.497+01:00</updated><title type='text'>na ile jestem ważna?</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;P. - Generalnie wszystkie moje przypuszczenia koncentrowały się na „nie jestem dość ważna, by mnie zauważyć”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sati - I dalej się koncentrują. Zauważ, o czym właśnie piszesz. Nie skupiasz się na tym co z tym zrobić, jak zmienić daną sytuację, tylko ciągle wracasz do tego samego. To nie zmieni niczego. Gdy zadasz sobie pytanie: Z czego wzięło się takie mniemanie o sobie, to zobaczysz sytuację zupełnie z innej strony.&lt;br /&gt;Pamiętam jak sama pracowałam nad tym tematem, to oprócz wielu innych działań, ciągle sobie powtarzałam, że jestem równie ważna jak inni ludzie. I jak się nad tym zastanawiałam, to dochodziłam do wniosku – dlaczego właściwie miałabym być gorsza??? No dlaczego??? Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem!&lt;br /&gt;A odnośnie tego: „nie jestem dość ważna by mnie zauważyć” to przez kogo chcesz być zauważona? Chcesz oprzeć swoje poczucie własnej wartości na tym czy inni cię zauważają? Oj, kruchy to fundament… Jeśli ty sama nie uznasz siebie za osobę równie ważną jak inni ludzie, to nikt na świecie nie da ci prawdziwego i trwałego poczucia własnej wartości. Gdy opierasz się na opiniach innych to mają cię w swoich rękach. Mogą wtedy manipulować tobą jak tylko chcą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;- Poczułam się nieważna, zignorowana itd.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Jeśli ty sama będziesz dla siebie ważna i jeśli ty sama nie będziesz ignorować siebie ani swoich potrzeb, to nikt i nic na świecie nie będzie w stanie sprawić, żebyś się w ten sposób poczuła.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-5943358845530915314?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/5943358845530915314/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=5943358845530915314' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/5943358845530915314'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/5943358845530915314'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2012/01/na-ile-jestem-wazna.html' title='na ile jestem ważna?'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-994935985253784008</id><published>2011-12-15T19:56:00.003+01:00</published><updated>2011-12-16T08:55:44.432+01:00</updated><title type='text'>czego naprawdę chcesz?</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;P. - Bezsilność mnie wkurza, moja zależność mnie wkurza!!! Moja własna niewiedza mnie wkurza, ciągle się w coś pakuję , nie chcę!!! Ciągle jakiś nowy problem, nie chcę!!! Nic mi się nie udaje, nie chcę !! Jestem nieszczęśliwa, nie chcę!!! Jestem chora, nie chcę!!!!! Jak można tak żyć, nie chcę!!!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sati - No dobra, więc wiesz już dokładnie czego nie chcesz. To zresztą bardzo powszechna postawa wśród ludzi - skupiają się na tym czego nie chcą i w efekcie przyciągają do siebie jeszcze więcej tego czego nie chcą. A skoro tak dobrze już wiesz czego nie chcesz, to teraz zastanów się czego chcesz. &lt;br /&gt;A więc? &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Czego chcesz od życia? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Napisz sobie, najlepiej na kartce, czego tak naprawdę chcesz w różnych dziedzinach swojego życia. To jest bardzo konkretne zadanie. A potem zadaj sobie pytanie jak mogę to osiągnąć? Oczywiście nie oznacza to, że od razu poznasz wszystkie odpowiedzi i wszystko nagle się zmieni. Ale gdy ty zmienisz kierunek, gdy zaczniesz się skupiać na tym co chcesz, to całe twoje życie zacznie się zmieniać i zacznie to być widoczne całkiem szybko.&lt;br /&gt;A poza tym, jeśli twoja zależność cię wkurza to czemu się na nią godzisz?&lt;br /&gt;Jeśli twoja niewiedza cię wkurza to czemu nie szukasz odpowiedzi na swoje pytania?&lt;br /&gt;Jeśli nic ci się nie udaje to czemu nie zadasz sobie pytania dlaczego tak się dzieje? &lt;br /&gt;Jeśli jesteś nieszczęśliwa to czemu z tym nic nie robisz?&lt;br /&gt;Niewiele można zdziałać skupiając się na swojej niedoli. Ale gdy człowiek się uspokoi, przestanie nadawać na własne życie i przyjmie do wiadomości, że jest to co jest, to ma szansę zobaczyć przeróżne rozwiązania, drogi wyjścia z labiryntu, w którym się akurat pogubił. Film „Sekret” jest dobrym motywatorem do zmiany myślenia i pokazuje jak to zrobić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-994935985253784008?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/994935985253784008/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=994935985253784008' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/994935985253784008'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/994935985253784008'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2011/12/czego-naprawde-chcesz.html' title='czego naprawdę chcesz?'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-576847459640711696</id><published>2011-11-24T19:39:00.001+01:00</published><updated>2011-11-24T19:41:52.110+01:00</updated><title type='text'>dawanie rad</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;P. - Jaka jest różnica między pouczaniem innych a dawaniem rad czy wskazówek? Bo chyba jakaś jest ..&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sati - Oczywiście, że jest, dawanie rad lepiej brzmi niż pouczanie :)&lt;br /&gt;Ale to jest to samo. Najlepiej w ogóle nie udzielać rad jeśli ktoś o to nie prosi, a jeśli już prosi to też bardzo ostrożnie, bo nawet prośba o radę często jest tylko prośbą o wysłuchanie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;- Powiedz mi dlaczego uważasz, ze ludzie nie chcą rad? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- A ty lubisz jak ci ktoś dyktuje co masz robić? Ktoś kto udziela rady automatycznie stawia się na pozycji wyższej: on wie, on umie, on by sobie poradził, a ty nie. Dlatego właśnie dawanie rad jest takie przyjemne, bo człowiek czuje się lepszy od tego drugiego. I nie ma znaczenia czy rada jest ze szczerego serca czy tylko dla podwyższenia własnej wartości na tle kogoś drugiego – efekt jest zwykle ten sam: dawanie rad umniejsza wartość drugiego człowieka i odcina go od własnych odpowiedzi, które często są nawet lepsze od tych dobrych rad, które wszyscy naokoło tak chętnie rozdają. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;- Twoje rady mi służą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Akurat! Przede wszystkim bardzo rzadko ci cokolwiek doradzam, raczej przedstawiam swój punkt widzenia lub odpowiadam na pytania. A jeśli już się tak zdarza, że na twoją prośbę daję ci jakieś wskazówki to i tak się do nich nie stosujesz. Lubisz moje wskazówki, ponieważ dają ci poczucie, że ktoś się o ciebie troszczy i tylko takie mają znaczenie. A jeśli już stosujesz to co ja powiem to tylko i wyłącznie wtedy gdy jesteś przymuszona przez czynniki zewnętrzne, np. zdrowie, lęki czy coś w tym rodzaju, jak już nie masz wyjścia. &lt;br /&gt;No i zresztą bardzo dobrze, bo przynajmniej jest to wtedy twoja własna decyzja.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-576847459640711696?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/576847459640711696/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=576847459640711696' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/576847459640711696'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/576847459640711696'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2011/11/dawanie-rad.html' title='dawanie rad'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-1817300011283790963</id><published>2011-07-05T15:19:00.001+02:00</published><updated>2011-07-05T15:19:44.209+02:00</updated><title type='text'>wina i kara</title><content type='html'>Gdy mówi się o błędach, czyichkolwiek, to od razu pojawia się pojęcie winy. I wtedy albo obwiniasz kogoś za zaistniałą sytuację (a to nie rozwiązuje niczego), albo siebie (a to jeszcze gorsze i też nie rozwiązuje niczego).&lt;br /&gt;Wina zawsze wymaga kary. Ale gdy człowiek doświadcza kary to niczego się nie uczy oprócz tego jak by tu uniknąć kary w przyszłości.&lt;br /&gt;O wiele lepsze wydaje mi się podejście odpowiedzialności. Wtedy gdy dziecko rozleje mleko na stole to zamiast mu wymyślać od niezdary, lepiej podać mu ścierkę i powiedzieć „teraz trzeba to posprzątać”. Efekt będzie znacznie lepszy, bo nie tylko, że maluch nauczy się pożytecznej czynności, ale też tego, że każdy odpowiada za własne czyny. A to jest lekcja nie do przecenienia. Inny przykład. Powiedzmy, że pijany kierowca potrącił rowerzystę na drodze i ten rowerzysta stał się kaleką na wózku inwalidzkim. Powiedzmy, że wsadzono tego kierowcę do więzienia. Ale co to naprawdę da oprócz dodatkowego kosztu dla kraju? Czy to go zmieni cokolwiek na lepsze? Doświadczenie podpowiada, że wręcz przeciwnie. A gdyby tak zamiast karać delikwenta, zobowiązać go do opieki i pomocy materialnej poszkodowanemu, to sądzę że korzyść byłaby obopólna. Bo mimo, że zdrowia być może ten rowerzysta już by nie odzyskał, to przynajmniej miałby pomoc i poczucie, że nie jest pozostawiony samemu sobie. Łatwiej by mu było wybaczyć sprawcy wypadku, co jest bardzo ważne do tego, żeby zacząć żyć w nowej sytuacji. A i na tego sprawcę taka działalność wpłynęłaby terapeutycznie gdyby osobiście miał do czynienia ze skutkami swoich działań. Z pewnością już by nie jeździł pod wpływem alkoholu gdyby na co dzień widział skutki swojego czynu. Było już wiele takich przypadków, że pojednanie ofiary ze sprawcą jakiegoś ciężkiego czynu przyniosło wiele korzyści nie tylko dla tych osób, ale też dla wielu innych.&lt;br /&gt;Ja wolę podejście, że nie ma w ogóle czegoś takiego jak wina, są tylko błędy i lekcje do przerobienia. I albo człowiek nauczy się lekcji, którą ma do nauczenia w danym momencie, albo nie. Jeśli nie, to dostaje kolejną szansę nauczenia się tego samego, ale już w sposób bardziej bolesny. I tak do skutku, aż dana lekcja nie zostanie przyswojona.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-1817300011283790963?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/1817300011283790963/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=1817300011283790963' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/1817300011283790963'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/1817300011283790963'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2011/07/wina-i-kara.html' title='wina i kara'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-270510735062009487</id><published>2011-06-12T09:31:00.001+02:00</published><updated>2011-06-12T09:32:57.558+02:00</updated><title type='text'>co jest dobre a co złe?</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;P. - Czasem mam też problem z pojęciem "dobra". Uświadamiam sobie, jak mało wiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;sati - Pojęcie dobra jest bardzo względne. To co dla jednego jest dobre dla drugiego nie musi takie być. Na wojnie gdy żołnierz pada martwy, to dla jednej strony jest to dobre, dla drugiej złe. Ale tak naprawdę nie musisz wiedzieć co jest dobre, a co nie, bo gdy będziesz kierować się miłością, to cokolwiek zrobisz wyjdzie na dobre wszystkim, nawet jeśli na początku nie będzie na to wyglądało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;P. - Drobne decyzje bywają trudne, bo nigdy nie wiem, czy coś, co jest dobre w jednej kwestii nie szkodzi mi w drugiej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;sati - A skąd miałabyś to wiedzieć? Myślisz, że ktokolwiek wie? Każda decyzja wiążę się z ryzykiem, że efekty będą inne niż się spodziewaliśmy. Ale takie jest po prostu życie. Nie obawiaj się, jak się parę razy sparzysz w jakiejś sprawie, to już nie będziesz miała wątpliwości co jest dobre a co złe.&lt;br /&gt; Każda decyzja jaką podejmujesz odzwierciedla poziom rozumienia. Człowiek uczy się na własnych błędach, a lekcje, których się w ten sposób uczy są po to, żeby kolejny raz już tego błędu nie popełniać. Tak naprawdę jedynym błędem jest nic nie robić, bo wtedy nie masz żadnych szans, żeby cokolwiek w życiu osiągnąć w jakiejkolwiek dziedzinie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-270510735062009487?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/270510735062009487/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=270510735062009487' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/270510735062009487'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/270510735062009487'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2011/06/co-jest-dobre-co-ze.html' title='co jest dobre a co złe?'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-4848892078985013722</id><published>2011-05-29T08:53:00.000+02:00</published><updated>2011-05-29T08:54:22.997+02:00</updated><title type='text'>tylko jedna rzecz na raz</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;P. - Teraz zajmę się dużą ilością rzeczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;sati – Jest takie powiedzenie, że jak masz 10 godzin, żeby ściąć wiele drzew to lepiej 9 godzin przeznacz na ostrzenie piły. Albo inne, które mi się spodobało: im wolniej idziesz tym szybciej dotrzesz do celu. Kiedyś była taka sytuacja, że miałam dużo różnych rzeczy do zrobienia w dosyć ograniczonym czasie. I zamiast wziąć się do roboty, to usiadłam i nie robiłam nic, bo nie wiedziałam od czego zacząć. Wszystko było ważne. Potem zaczęłam biegać od jednej sprawy do drugiej nie robiąc nic dobrze. Wtedy usiadłam spokojnie i postanowiłam robić tylko jedną rzecz naraz. I od razu robota zaczęła się posuwać do przodu. To bardzo często spotykana sytuacja, że człowiek, który ma wiele do zrobienia nie robi nic, ponieważ nie wie co ma robić najpierw. Miota się w kółko biegając od jednej rozpoczętej rzeczy do drugiej i w efekcie nic nie jest zrobione porządnie i do końca. Jeśli robisz coś, a w tym samym czasie myślisz, że już następna rzecz czeka do zrobienia, to ani jedna ani druga sprawa nie będzie załatwiona dobrze. Im większą ilością rzeczy naraz się zajmujesz tym mniej widoczne efekty. To tak jakbyś biegała po całym mieszkaniu i raz w jednym kącie coś sprzątnęła raz w drugim, nigdzie do końca.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-4848892078985013722?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/4848892078985013722/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=4848892078985013722' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/4848892078985013722'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/4848892078985013722'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2011/05/tylko-jedna-rzecz-na-raz.html' title='tylko jedna rzecz na raz'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-6525231968375650465</id><published>2011-05-04T17:14:00.001+02:00</published><updated>2011-05-05T10:04:38.514+02:00</updated><title type='text'>co ludzie powiedzą?</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;P.- Co mówić, aby ktoś dobrze mnie postrzegał?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;sati - Najlepiej nie robić NIC, aby ktoś dobrze cię postrzegał. Wszelkie działania w tym kierunku zwykle mają odwrotny skutek. To co się naprawdę liczy, to żebyś ty sama siebie dobrze postrzegała. Ludzie będą cię postrzegać dokładnie tak jak ty sama siebie postrzegasz. Człowiek, który kocha i akceptuje siebie nie upiększa się dla innych ludzi i najczęściej nic w tym kierunku nie robi, a ludzie i tak go lubią. Jeśli taki człowiek upiększa siebie w jakiś sposób, to dlatego żeby zrobić SOBIE przyjemność. Po co miałby się upiększać skoro jest doskonały taki jaki jest?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-6525231968375650465?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/6525231968375650465/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=6525231968375650465' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6525231968375650465'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6525231968375650465'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2011/05/co-ludzie-powiedza.html' title='co ludzie powiedzą?'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-862637705122485481</id><published>2011-04-14T09:44:00.001+02:00</published><updated>2011-04-14T09:46:40.113+02:00</updated><title type='text'>nie zawrócisz kijem Wisły</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;P. -  O przeszłości piszę, bo chyba, aby się od niej uwolnić to trzeba do niej wrócić znowu. Pomyślałam sobie więc, ze muszę się pobabrać w przeszłości, aby się od niej konkretnie pouwalniać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;sati – Niekoniecznie. Do przeszłości czasem wraca się po to żeby móc spojrzeć na nią inaczej, z innej perspektywy, ale często zamienia się to w rozdrapywanie ran. Jest bardzo cienka granica między wyrzuceniem z siebie tego co gnębi, tzw. wygadanie się, a umacnianiem się w roli ofiary. &lt;br /&gt;W swojej książce pt. „Potęga teraźniejszości” Eckhart Tolle pisze tak:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jeśli zaczniesz grzebać w przeszłości, stanie się ona bezdenną otchłanią, niewyczerpanym złożem. Być może wydaje ci się, że potrzebujesz więcej czasu, aby zrozumieć przeszłość lub się od niej uwolnić – innymi słowy, że przeszłość w końcu uwolni cię od przeszłości. Otóż jest to złudzenie. Od przeszłości może cię bowiem uwolnić jedynie teraźniejszość. Zajmij się teraźniejszością – swoim dzisiejszym postępowaniem, dzisiejszymi reakcjami, nastrojami, myślami, emocjami, lękami i pragnieniami. To one są zawartą w tobie przeszłością. Kiedy potrafisz być dość przytomny, żeby je wszystkie obserwować – nie krytycznie ani analitycznie, lecz bezstronnie – znaczy to, że rozprawiasz się z przeszłością i rozpuszczasz ją mocą swojej obecności”&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-862637705122485481?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/862637705122485481/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=862637705122485481' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/862637705122485481'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/862637705122485481'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2011/04/nie-zawrocisz-kijem-wisy.html' title='nie zawrócisz kijem Wisły'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-3237187821702779595</id><published>2011-03-28T20:55:00.002+02:00</published><updated>2011-03-30T14:13:46.612+02:00</updated><title type='text'>daremne żale próżny trud</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;P. - Prosiłam boga, aby się tym zajął i nic ..&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;sati - A skąd wiesz, że nic? Człowiek swoją świadomością nie ogarnia całości. Chciałby, żeby jego prośby były realizowane tak jak on to sobie wymyślił i to natychmiast. Ale wyobraź sobie co by się stało gdyby Bóg nagle zaczął natychmiast spełniać nasze modlitwy, dokładnie w taki sposób jak sobie wyobrażamy. Sądzę, że ludzkość nie dotrwałaby do wieczora.&lt;br /&gt;No i ciekawe co miałby zrobić w sytuacji gdy różne modlitwy są sprzeczne ze sobą, np. modlitwy żołnierzy przed bitwą z dwóch wrogich armii.&lt;br /&gt;Ale co tam dwie przeciwne armie, nawet jeden i ten sam człowiek potrafi wysyłać modlitwy sprzeczne ze sobą. Jednego dnia prosi o ładny dom na wsi, następnego już ma coś innego w głowie, a jeszcze innym razem, jak mu dziecko poważnie zachoruje to już go w ogóle nie obchodzi dom, żeby tylko dziecko było zdrowe. No ma ten Bóg z nami urwanie głowy :)&lt;br /&gt;A przecież nawet nie wiadomo jaki On jest, to znaczy ja nie wiem. Mówi się, że Bóg jest miłością i myślę, że tyle wystarczy na Jego określenie. A wszelkie próby Jego zrozumienia są skazane na porażkę, prowadzą tylko do frustracji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-3237187821702779595?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/3237187821702779595/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=3237187821702779595' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3237187821702779595'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3237187821702779595'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2011/03/daremne-zale-prozny-trud.html' title='daremne żale próżny trud'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-2794077765870309347</id><published>2011-03-03T09:19:00.000+01:00</published><updated>2011-03-03T09:20:22.065+01:00</updated><title type='text'>kto jest lepszy a kto gorszy?</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;P. - Ty widzisz więcej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; sati – Mam wrażenie, że czujesz się gorsza ode mnie, zresztą nie tylko ode mnie. No cóż, to beznadziejna sprawa, ponieważ raczej nie masz szans na to żeby być lepsza we wszystkim i to od wszystkich ludzi na świecie. Czy dostrzegasz absurd własnych wymagań wobec siebie? No pomyśl tylko. Nie ma na świecie takiego człowieka, który nie byłby gorszy w czymś od innych. Wyobraź sobie, że mistrz świata w biegach na 100 metrów frustruje się na przyjęciu, że jest gorszy od gospodyni, bo nie potrafi upiec takiego sernika. Albo ktoś kto dostał nagrodę Nobla z z fizyki jest sfrustrowany, bo nie umie jeździć na nartach i w związku z tym jest gorszy od swojego kolegi. Albo najlepszy biznesmen na świecie (załóżmy teoretycznie, że taki jest) może być gorszy w pielęgnacji ogrodu od emerytki, która się tym zajmuje od lat. Czy to nie wydaje ci się śmieszne i niepoważne takie porównywanie? A ty coś takiego właśnie robisz. Porównywanie się do innych ludzi zawsze prowadzi na manowce, bo albo dojdziesz do wniosku, że jesteś lepsza i urośniesz w dumę, albo uznasz, że jesteś od kogoś gorsza i wtedy twoje poczucie własnej wartości leci na łeb na szyję. Jeśli już porównywać się to tylko do siebie samego z przeszłości. To zresztą bardzo fajny pomysł, ponieważ taka rywalizacja z samym sobą buduje i daje motywację do działania.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-2794077765870309347?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/2794077765870309347/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=2794077765870309347' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2794077765870309347'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2794077765870309347'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2011/03/kto-jest-lepszy-kto-gorszy.html' title='kto jest lepszy a kto gorszy?'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-6374985777146348200</id><published>2011-01-27T10:19:00.000+01:00</published><updated>2011-01-27T10:20:54.517+01:00</updated><title type='text'>kto rządzi twoim życiem?</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;P. -  Bo myślę sobie - moje wnioski chyba nie są właściwe &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odp. - To, że tak myślisz o sobie świadczy tylko i wyłącznie o tym, że nie wierzysz w siebie. Z tego samego powodu ciągle pytasz ludzi o ich opinie wtedy gdy masz podjąć jakąś osobistą decyzję. A potem liczysz głosy, pięc osób na tak, dwie na nie, więc decyzja jest na tak. Nawet zapominasz uwzględnić w tych rachunkach swój głos jakby się w ogóle nie liczył! &lt;br /&gt;Ale skąd w ogóle pomysł, że inni ludzie lepiej od ciebie wiedzą co jest dobre dla ciebie? Oni cię jeszcze mniej znają niż ty sama siebie. W moim życiu najgorsze decyzje podjęłam wtedy gdy słuchałam co mi doradzają inni ludzie. Też uważałam, że przecież oni muszą wiedzieć lepiej. A jednak każdy człowiek ma zupełnie inne życiowe doświadczenia i opieranie się wyłącznie na zewnętrznych opiniach nie jest najlepszym pomysłem. Rady innych ludzi mogą być dobre, ale przede wszystkim dla nich samych. Czy więc trzeba całkiem odrzucić to co mówią inni ludzie? Absolutnie nie. Więc co? Posłuchać. Przemyśleć. I podjąć własną decyzję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-6374985777146348200?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/6374985777146348200/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=6374985777146348200' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6374985777146348200'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6374985777146348200'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2011/01/kto-rzadzi-twoim-zyciem.html' title='kto rządzi twoim życiem?'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-5768181545531790845</id><published>2010-12-02T11:22:00.002+01:00</published><updated>2010-12-02T11:27:58.940+01:00</updated><title type='text'>prawo do bycia sobą</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;P. – Co powinnam czuć? Co powinnam myśleć?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odp. – Dlaczego sądzisz, że ktokolwiek ma ci mówić co masz myśleć albo czuć? &lt;br /&gt;To straszne jak daleko może zajść zniewolenie od zewnętrznego świata. Już nie wystarczy, że tak wielu ludzi całe swoje życie przeżywa robiąc głównie to co wydaje im się, że powinni robić, a nie to co naprawdę chcą, to jeszcze potrafiła się ta zaraza wkraść do umysłu człowieka i dyktować mu co powinien myśleć i czuć. &lt;br /&gt;Społeczeństwo (tzn. najpierw rodzice, potem nauczyciele, telewizja, kościół, rząd) wszyscy naokoło mówią nam jak mamy żyć. Taaa, powinniśmy mieć tyle w pasie, a tyle w biodrach, tej pasty do zębów używać i tego proszku do prania, tym lekarstwem się leczyć i jeszcze to i jeszcze tamto, a jak nie, to będzie z nami źle.&lt;br /&gt;Ale dlaczego miałabyś się zgadzać na to, żeby ktokolwiek dyktował ci jak masz żyć? Nie urodziłaś się po to żeby spełniać oczekiwania innych ludzi, tak samo zresztą jak inni ludzie nie żyją po to żeby realizować twoje oczekiwania. &lt;br /&gt;To jakaś ogólnospołeczna paranoja, żeby kilka kilogramów nadwagi spędzało sen z powiek milionom kobiet. A wiesz z czego to wynika? Z braku akceptacji siebie, z powodu niekochania siebie. Kobieta, która naprawdę kocha i akceptuje siebie gwiżdże na wszelkie normy, które mówią jak ma wyglądać. I jeśli dba o smukłą sylwetkę to nie dlatego, żeby dopasować się do jakichś chorych norm społecznych, tylko dla własnego zdrowia i samopoczucia. Taka kobieta dobrze czuje się w swoim ciele niezależnie od tego jak wygląda, więc dlaczego miałaby coś w nim zmieniać?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-5768181545531790845?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/5768181545531790845/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=5768181545531790845' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/5768181545531790845'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/5768181545531790845'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2010/12/prawo-do-bycia-soba.html' title='prawo do bycia sobą'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-6775393009477113050</id><published>2010-11-04T08:43:00.003+01:00</published><updated>2010-11-04T08:58:37.101+01:00</updated><title type='text'>o akceptacji i kochaniu siebie</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;P. - Ja moje ciało wręcz katuję. Zwłaszcza pod względem jedzenia. Ale pod innymi względami też nie jestem miła dla swojego ciała. Sama nie wiem, jak z tego wybrnąć. Uprawiam typową autodestrukcje. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;O - Mówisz jakby to co robisz ze swoim ciałem nie zależało od ciebie. Katujesz? To przestań! Nie możesz przestać? To zastanów się dlaczego.&lt;br /&gt;Pokochanie i zaakceptowanie siebie rozwiązuje automatycznie wiele problemów ze sobą. Pokochać siebie to znaczy zaakceptować siebie takim jakim się jest, każdą wadę, każde posunięcie, każdy brak w każdej chwili. Oznacza to też BYCIE DLA SIEBIE DOBRYM. &lt;br /&gt;To bardzo ważne, aby zrozumieć, że sami jesteśmy odpowiedzialni za swoje życie. A to dobra wiadomość, bo oznacza, że możemy sami naprawić to co wcześniej zepsuliśmy.&lt;br /&gt;Pięknie o tym pisze i daje konkretne wskazówki Louise Hay w swojej książce „Możesz uzdrowić swoje życie”. Można jej też posłuchać na you-tube w wersji angielskiej np. &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=TdMnkNfY94g&amp;feature=related"&gt;tutaj&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-6775393009477113050?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/6775393009477113050/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=6775393009477113050' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6775393009477113050'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6775393009477113050'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2010/11/o-akceptacji-i-kochaniu-siebie.html' title='o akceptacji i kochaniu siebie'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-3251046231894870322</id><published>2010-10-14T19:17:00.004+02:00</published><updated>2010-10-14T19:23:18.863+02:00</updated><title type='text'>bo ja nie jestem gotowa...</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;P - Bo ja nie jestem gotowa...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O - A czy kiedykolwiek ktoś był gotowy do realizacji swoich marzeń? Zawsze można znaleźć mnóstwo wymówek, żeby nic nie robić. Ale czy to coś pomoże? Takie poczucie bycia niegotowym oznacza lęk przed zmianami i nieznanym. To normalne, że człowiek obawia się nowych nieznanych rzeczy. Ale jeżeli chcesz zmienić swoje życie, to musisz coś zrobić w tym kierunku. Właściwie to wystarczy zrobić tylko pierwszy krok, wtedy pojawiają się nowe okoliczności i kolejny krok jest już łatwiejszy. Żeby przejść 1000 mil trzeba najpierw przejść pierwszą milę, potem następną itd. i tak aż do końca, a nie patrzeć jak dużo mam jeszcze do przejścia.&lt;br /&gt;Spodobało mi się takie zdanie, które kiedyś usłyszałam:&lt;br /&gt;„Gdyby panna młoda zobaczyła tą wielką górę naczyń, którą będzie musiała umyć przez całe swoje małżeństwo, to uciekłaby sprzed ołtarza.”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto chce szuka sposobu,&lt;br /&gt;kto nie chce szuka powodu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-3251046231894870322?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/3251046231894870322/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=3251046231894870322' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3251046231894870322'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3251046231894870322'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2010/10/bo-ja-nie-jestem-gotowa.html' title='bo ja nie jestem gotowa...'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-9027870789563198016</id><published>2010-07-10T09:06:00.005+02:00</published><updated>2010-07-10T09:27:41.179+02:00</updated><title type='text'>być dobrym dla siebie</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;P. - Co to właściwie znaczy BYĆ DLA SIEBIE DOBRYM ?? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O. - Być dobrym dla siebie to znaczy dbać o swoje ciało, nie krytykować się, akceptować się takim jakim się jest, robić sobie małe i duże przyjemności, nie pozwolić innym manipulować sobą, mówić "nie" gdy się tak czuje, przyjmować komplementy z radością, a przede wszystkim nic nie robić wbrew sobie, na siłę. To wszystko łatwo jest powiedzieć, a trochę trudniej wykonać, jednak nie od razu Kraków zbudowano. Krok po kroku, stopniowo, jeżeli będziesz działać w tym kierunku to proces się rozpocznie i nawet nie zauważysz jak i kiedy dokonają się zmiany. Nie ma znaczenia od czego zaczniesz, jednak najważniejsze w tym jest zaprzestanie samokrytyki. Ale jak to zrobić skoro wewnętrzny krytyk włącza się automatycznie, nie pytając o pozwolenie? Można zacząć od doceniania przy każdej okazji tego jaka teraz jesteś i co robisz, wyszukiwanie swoich zalet i pozytywnych stron. &lt;br /&gt;Dlaczego gdy ugotujemy dobry obiad to jest to normalne, a gdy coś się nie uda to od razu mamy powód do krytyki? Równie dobrze można myśleć odwrotnie: „o jaki super obiad ugotowałam”, a jak nie wyjdzie to: „acha, to trzeba zrobić inaczej, nauczyłam się dzięki temu czegoś nowego”.&lt;br /&gt;Na wszystko można zareagować różnie, to kwestia nawyku. Przypomnij sobie jakąś sytuację, za którą skrytykowałaś siebie i spójrz na to z innej strony. Powiedzmy, że zostawiłaś totalny bałagan w kuchni i poszłaś spać. Później w niezauważalny sposób pojawia się poczucie winy, bo przecież powinnaś była wcześniej posprzątać (to słowo „powinnam” zawsze pojawia się w takich sytuacjach). Ale można na tą samą sytuację spojrzeć z innej strony, np. tak: Jak to dobrze, że zadbałam o swoją potrzebę odpoczynku i położyłam się spać, w ten sposób pokazałam, że jestem ważna dla samej siebie, ważniejsza niż porządek w kuchni.  &lt;br /&gt;Albo inna sytuacja. Powiedzmy, że oblałaś kolejny termin jakiegoś egzaminu. Oczywiście wewnętrzny krytyk jest w swoim żywiole, używa sobie na całego. Gdy uwierzysz w te wszystkie destrukcyjne myśli na swój temat, które w takim momencie mogą przyjść do głowy to może się to skończyć uogólnieniem pt. „do niczego się nie nadaję”. &lt;br /&gt;A jak można inaczej? Np. tak: To dla mnie lekcja, że trzeba trochę lepiej się przygotowywać do egzaminów. No dobrze. W takim razie jak mogę teraz naprawić tą sytuację? Jakie mam w tej chwili możliwości? &lt;br /&gt;Takie podejście zupełnie zmienia ciąg dalszy kolejnych zdarzeń.&lt;br /&gt;Te same sytuacje, ale różne reakcje i oczywiście zupełnie różne efekty.&lt;br /&gt;Takich przykładów można by podać wiele. Chodzi o to, że na wszystko można spojrzeć z różnych punktów widzenia, a który wybierzemy to już zależy wyłącznie od nas.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-9027870789563198016?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/9027870789563198016/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=9027870789563198016' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/9027870789563198016'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/9027870789563198016'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2010/07/byc-dobrym-dla-siebie.html' title='być dobrym dla siebie'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-2687181153488960097</id><published>2010-04-15T14:07:00.004+02:00</published><updated>2010-04-15T14:15:04.475+02:00</updated><title type='text'>ideał? a co to takiego?</title><content type='html'>Być ideałem. Być perfekcyjną osobą. Wydaje się, że byłoby wtedy super. Ale czy aby na pewno? Czy w ogóle jest możliwe być ideałem?&lt;br /&gt;Wydaje się oczywiste, że ideałem być nie można. Dlaczego więc tak często zadręczamy się tym, że coś zrobiliśmy złego? W każdym momencie naszego życia postępujemy najlepiej jak potrafimy. Jeżeli uznajemy, że coś zrobiliśmy źle oznacza to, że właśnie czegoś nowego się nauczyliśmy. Ta lekcja była nam do czegoś potrzebna, chociaż możemy tego jeszcze nie widzieć. Bez tego doświadczenia, z powodu którego tak negatywnie oceniamy samych siebie, nie bylibyśmy dzisiaj tym kim jesteśmy.&lt;br /&gt;To właśnie dzięki popełnionym błędom uczymy się jak żyć. To właśnie dzięki nim osiągamy sukcesy. Im większy ktoś odniósł w życiu sukces tym więcej popełnił błędów. Nie popełnia się błędów tylko w jednym przypadku, gdy się nic nie robi. Ale czy to jest na pewno dobre rozwiązanie?&lt;br /&gt;Jakiś czas temu zrobiłam dla swoich potrzeb listę swoich osobistych aktywów (aktywa, czyli coś co mam i co ma mi przynieść więcej korzyści w przyszłości).&lt;br /&gt;Gdy tak rozpatrywałam pod tym kątem swoją osobowość to z niezmiernym zdziwieniem stwierdziłam, że moje obecne aktywa to przede wszystkim wszystkie błędy jakie popełniłam oraz wszystko to co z tych błędów wynikało. Dlaczego? Ponieważ to właśnie głównie popełnione błędy stanowią podstawę mojego doświadczenia i wiedzy. Czego bym się nauczyła w jakiejkolwiek dziedzinie nie popełniając żadnych błędów? Takie doświadczenie byłoby nic nie warte, ponieważ nie przetrwałoby próby czasu. Ten spis, który wtedy zrobiłam odmienił całkowicie moje spojrzenie na wszelkie tzw. błędy, które kiedykolwiek popełniłam. Teraz już w ogóle nie traktuję ich jak błędy, ale jak cenne, chociaż kosztowne lekcje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;P.- A co zrobić jeżeli zrobiło się coś co uważamy za straszne, nie możemy nikomu o tym powiedzieć, a ciąży nam na sumieniu?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O. – Często zdarza się tak, że to co uważamy za straszne jest tylko opinią innych ludzi, którzy uważają jakieś postępowanie za straszne. I te zewnętrzne opinie powoli stają się naszymi. To czy coś jest straszne czy nie to tylko kwestia tego kto to ocenia. Dla cnotliwej panienki straszne będzie, że nie ukłoniła się swojej nauczycielce na ulicy, a dla innego człowieka nie będzie niczym strasznym zamordowanie współmałżonka (bo przecież zasłużył/a na to). Wszystko jest względne.&lt;br /&gt;A co zrobić gdy już wpuścimy się w poczucie winy i trzyma ono nas w swoich szponach?&lt;br /&gt;Za poczuciem winy zawsze kryje się jakieś „powinnam”. Albo powinnam była to zrobić i nie zrobiłam, albo nie powinnam była tego robić co zrobiłam. W takiej sytuacji warto odpowiedzieć sobie na pytania:&lt;br /&gt;Dlaczego uważam, że nie powinnam była tego zrobić?&lt;br /&gt;Dlaczego więc zrobiłam?&lt;br /&gt;A co by było gdybym uznała, że to co zrobiłam nie było wcale straszne? (to bardzo ważne pytanie, pozwala spojrzeć na sytuację z innej strony)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwalnianie się od poczucia winy to proces, który może trwać długo, ale warto się tym zająć, ponieważ wina zawsze wymaga kary i takie nie uzdrowione poczucie winy wcześniej czy później przyniesie cierpienie w jakiejś formie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-2687181153488960097?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/2687181153488960097/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=2687181153488960097' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2687181153488960097'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2687181153488960097'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2010/04/idea-co-to-takiego.html' title='ideał? a co to takiego?'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-7191176138998086536</id><published>2010-03-10T09:53:00.009+01:00</published><updated>2010-03-10T10:41:15.886+01:00</updated><title type='text'>wiara</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;P.- Ja myślałam, ze Bóg sobie siedzi i rozpatruje prośby i zażalenia, a moje odkłada na półkę z napisem " jedyna osoba, której nie słucham". Zapomniałam dodać i KTÓREJ NIGDY NIE BĘDĘ. Straciłam nadzieję.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O.- Nie ty jedna masz takie myśli. Ja kiedyś myślałam tak: na świecie jest kilka miliardów ludzi i ja jestem jedyna na całej Ziemi, którą Bóg olał. I naprawdę w to wierzyłam. Takie myśli przychodzą gdy człowiek bardzo cierpi. Teraz widzę absurdalność tego myślenia. W ogóle nie ma takiego człowieka, którego by Bóg odrzucił niezależnie od tego co by ten człowiek zrobił. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;P. - Tylko że ja się modlę codziennie i rzeczywiście wierzyłam, że modlę się szczerze i z wiarą. Dlatego nie pojmowałam, dlaczego on mnie nie słucha, dlaczego jest coraz gorzej i gorzej.. BO JA SIĘ MODLIŁAM!! &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O. – Przede wszystkim co to znaczy, że On cię nie słucha? Uważasz, że Bóg powinien natychmiast spełniać wszystkie twoje prośby, a jak tego nie robi to znaczy że ciebie nie słucha? Sądzisz, że to co ty chcesz jest zawsze dla ciebie najlepsze? A może On właśnie w ten sposób ratuje cię przed nieszczęściem? &lt;br /&gt;Gdyby Bóg tak działał chociaż przez jeden dzień, że spełnia od razu prośby wszystkich modlących się ludzi, to ludzkość nie przetrwałaby do wieczora.&lt;br /&gt;Czy nie zdarzyło ci się nigdy, że dostałaś to czego chciałaś i okazało się, że wcale nie było tak jak sobie wyobrażałaś?&lt;br /&gt;Zobacz na tego człowieka w tym krótkim filmiku:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://video.google.pl/videoplay?docid=6057222211065573437#"&gt;http://video.google.pl/videoplay?docid=6057222211065573437#&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czy nadal myślisz tak samo?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-7191176138998086536?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/7191176138998086536/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=7191176138998086536' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/7191176138998086536'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/7191176138998086536'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2010/03/wiara.html' title='wiara'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-4630988330909119076</id><published>2010-01-28T11:14:00.002+01:00</published><updated>2010-01-28T11:21:36.110+01:00</updated><title type='text'>trudne wybory</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;P. - Chciałam po prostu określić co jest dobre a co złe.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O. – Sądzisz, że jest to możliwe? To co dla jednego jest dobre to dla drugiego wcale nie musi takie być. Wszystko zależy od punktu widzenia. W książce „Słuchaj swojego serca” Andrew Matthews wspomina o autentycznym przypadku człowieka, który będąc w średnim wieku odzyskuje wzrok po tym jak przez całe życie był niewidomy.&lt;br /&gt;Czy to było dobre? Wydawałoby się, że tak. Chirurg który operował jego oczy z pewnością był o tym przekonany. W rzeczywistości okazało się inaczej. Jego psycholog powiedział: „Jako niewidomy radził sobie doskonale, ale kiedy zaczął widzieć, jego wcześniejsze wybitne osiągnięcia wydały mu się prawie śmieszne.” Mężczyzna ten uznał odzyskanie wzroku za wielkie rozczarowanie i zmarł w depresji niecały rok później.&lt;br /&gt;No i czy można to było przewidzieć?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;- Dokonywanie wyborów wydaje mi się trudne, ryzykowne.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Nie musi być ani trudne ani ryzykowne.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;- Sądziłam, ze nie będę musiała dokonywać wyborów, że inni to zrobią za mnie &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Jasne, że inni mogą za ciebie dokonywać wyborów, zrobią to z przyjemnością. Ale czy uważasz, że byłoby to dobre dla ciebie? Inni, nawet jakby bardzo chcieli, nie są w stanie dokonywać wyborów dobrych dla ciebie. A nawet jakby byli w stanie to i tak nie wyszłoby ci to na dobre, bo jeśli ktoś  dokonuje  wyboru za ciebie, to tym samym odbiera ci możliwość nauki i wyciągania wniosków. A do tego uderza to w twoją wiarę w siebie i poczucie własnej wartości.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-4630988330909119076?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/4630988330909119076/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=4630988330909119076' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/4630988330909119076'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/4630988330909119076'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2010/01/trudne-wybory.html' title='trudne wybory'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-3677914168900477749</id><published>2009-06-30T13:12:00.001+02:00</published><updated>2009-06-30T13:15:07.018+02:00</updated><title type='text'>względność rzeczy</title><content type='html'>P.- …albo coś jest dobre, albo złe&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O. - To czy coś jest dobre czy złe zależy od perspektywy patrzenia. Ta sama rzecz dla jednego jest najlepsza na świecie a dla drugiego nie do przyjęcia. Przykładów na to jest mnóstwo. Jeden uważa mięso za niezbędny, wartościowy pokarm, a dla drugiego jest to trucizna. Jeden uważa, że najlepszy sposób na wyleczenie się z jakiejś choroby to pójść do dobrego specjalisty, a ktoś inny uważa, że tylko medycyna naturalna może mu pomóc. Wszystko jest względne. Dlatego każda krytyka więcej mówi o tym, kto krytykuje niż o krytykowanym.&lt;br /&gt;To czy coś jest dobre czy złe zależy nie tylko od tego kto się wypowiada, ale również od tego kiedy. Ten sam lekarz, który kiedyś zalecał karmienie niemowląt mlekiem w proszku dzisiaj poleca karmienie naturalne. Kiedyś wszystkie dzieci chodziły do szkoły w jednakowych mundurkach i to było uznawane za dobre, dzisiaj chodzą ubrane jak chcą i uważa się, że tak jest dobrze (oczywiście nie wszyscy, tak jak w każdym innym przypadku).&lt;br /&gt;Jest tak wiele czynników wpływających na to czy coś uważane jest za dobre czy złe, że praktycznie nie ma na świecie jednej rzeczy, która by przez wszystkich była oceniona choćby w przybliżeniu w podobny sposób. Nawet zabijanie ludzi w pewnych sytuacjach uważa się za dobre i można za to dostać krzyż zasługi. &lt;br /&gt;W jaki więc sposób ocenić czy coś jest dobre czy złe? Najlepszym sposobem jest sprawdzenie jak się z tym czymś czujesz. Jeśli w środku czujesz, że jest to dobre to jest to pewien drogowskaz. Należy tylko pamiętać o tym, że inni to samo ocenią inaczej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-3677914168900477749?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/3677914168900477749/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=3677914168900477749' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3677914168900477749'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3677914168900477749'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2009/06/wzglednosc-rzeczy.html' title='względność rzeczy'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-995396924519546923</id><published>2009-06-22T11:20:00.001+02:00</published><updated>2009-06-22T11:22:33.134+02:00</updated><title type='text'>opinie o ludziach</title><content type='html'>P.- Znam osobę, która strasznie manipulowała mną i nie tylko mną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O.- Nie znasz motywów postępowania tej osoby. Ona ma na pewno dobre wytłumaczenie swojego postępowania. Często też to co widzimy u innych mamy w sobie.&lt;br /&gt;Jak łatwo wydajemy sądy o innych ludziach. Oczywiście na podstawie własnych doświadczeń. Problem w tym, że każdy ma inną przeszłość i inne doświadczenia, a w związku z tym inne opinie wydaje. Problem powstaje nawet nie z powodu istnienia tych opinii, ale wrażenia, że przecież ja mam rację. A tak naprawdę zewnętrzne opinie nie mają nawet szansy być prawdziwe. Co my możemy wiedzieć o drugim człowieku… Słyszałam gdzieś takie zdanie: „innych oceniamy według faktów a siebie według motywów”. Nic dodać nic ująć. Zresztą nie może być inaczej, bo przecież nie znamy motywów postępowania innych ludzi, a własne znamy bardzo dobrze. &lt;br /&gt;Wiele razy zdarzyło mi się słyszeć opinie o różnych ludziach, o których ja miałam zupełnie inne zdanie. I kto ma rację? Otóż nikt. Określanie kogokolwiek w kategoriach „jest taki i taki” to po prostu nieprawda. Choćby dlatego, że dzisiaj ta osoba może być taka a jutro inna. Jeśli już koniecznie chcemy o kimś mówić, to lepiej o tym co zrobił niż to jaki jest. To jest bliższe prawdy. Wydając o kimś opinie możemy go bardzo skrzywdzić. Skąd właściwie możesz wiedzieć czy twoja ocena jest prawdziwa?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.- Mogę powiedzieć np że ktoś dużo gada, czy, że jest gadułą&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O.- Dla ciebie ktoś jest gadułą a dla kogoś innego niekoniecznie.  Ktoś inny może uważać ją nawet za małomówną. Nie istnieje coś takiego jak słuszna opinia. Opinia jest zawsze subiektywna i często nieprawdziwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.- To ja nie mogę powiedzieć "moim zdaniem mój ojciec krytykuje mnie"?? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O.- Dla ciebie to jest krytyka, dla twojego ojca cenne pouczanie, wszystko zależy od punktu widzenia. Widzisz różnicę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.-  tak sobie myślę, ze o innych ludziach to w sumie najlepiej nie mówić wcale, w sensie nie wydawać sądów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O.- zgadzam się z tym całkowicie&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-995396924519546923?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/995396924519546923/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=995396924519546923' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/995396924519546923'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/995396924519546923'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2009/06/opinie-o-ludziach.html' title='opinie o ludziach'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-1114846601211240720</id><published>2009-06-14T11:38:00.002+02:00</published><updated>2009-06-14T11:41:05.697+02:00</updated><title type='text'>trudności w życiu</title><content type='html'>To czy coś jest trudne czy łatwe w dużym stopniu zależy od podejścia. Wiem, że łatwiej to powiedzieć niż zrobić. Jednak sama byłam w sytuacji gdy uważałam, że jestem tak pokrzywdzona przez los, że o żadnym pozytywnym myśleniu nie mogło być mowy, a na słowo wdzięczność mogłabym się zagotować. Jednak patrząc z perspektywy czasu taka postawa ofiary spowodowała jeszcze gorszą sytuację, zero poprawy, żadnej nadziei na przyszłość. I tak było dotąd aż nie zrozumiałam, że użalając się nad sobą nic dobrego nie osiągnę. I dla własnego dobra postanowiłam zmienić sytuację. Nie było to łatwe, bo z kolei wymagało zmiany mnie samej. Ale krok po kroku rozpoczęłam ten proces samouzdrawiania, który trwa do dziś. I patrząc na to z perspektywy czasu, mogę powiedzieć, że wyjście z roli ofiary to była najlepsza rzecz jaką w życiu dla siebie zrobiłam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-1114846601211240720?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/1114846601211240720/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=1114846601211240720' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/1114846601211240720'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/1114846601211240720'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2009/06/trudnosci-w-zyciu.html' title='trudności w życiu'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-2477857903393244770</id><published>2009-05-28T16:54:00.001+02:00</published><updated>2009-05-28T16:55:04.791+02:00</updated><title type='text'>zmiany nie są łatwe</title><content type='html'>P. - Wiedziałam, ze jeśli chce wyzdrowieć to muszę zmienić cale swoje życie,&lt;br /&gt;całe w najdrobniejszych szczegółach. Ach, wiedziałam na co się piszę, choć nie wiedziałam, że to takie trudne. Czuję się zmęczona. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;sati – Gdy życie zaczyna przytłaczać i wydaje się ciężarem ponad siły wtedy najlepiej skupić się na chwili obecnej. Jedna mała rzecz do zrobienia na raz. Później następna, i tak krok po kroku, nie oglądając się ani za siebie, ani nie wyglądając zbyt daleko do przodu. W ten sposób można bardzo wiele zdziałać. Żeby przejść tysiąc kroków to najpierw trzeba zrobić pierwszy. Słyszałam gdzieś takie zdanie: „gdyby panna młoda w dniu ślubu zobaczyła tą stertę naczyń, które ma umyć do końca życia, to uciekłaby sprzed ołtarza”. I coś w tym jest. &lt;br /&gt;Jeżeli zaś skupisz się na chwili obecnej, tylko tu i teraz, to może się okazać, że nie jest tak źle jakby się mogło wydawać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-2477857903393244770?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/2477857903393244770/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=2477857903393244770' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2477857903393244770'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2477857903393244770'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2009/05/zmiany-nie-sa-atwe.html' title='zmiany nie są łatwe'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-8721330082629091308</id><published>2009-02-23T20:45:00.000+01:00</published><updated>2009-02-23T20:46:15.812+01:00</updated><title type='text'>rozumienie a akceptacja</title><content type='html'>P.  Jeśli chce żyć wśród ludzi i im służyć muszę ich rozumieć, wiedzieć, co myślą, widza i czują, choćby po to, by móc sie z nimi porozumieć, nie?&lt;br /&gt;sati - Nie ma potrzeby wiedzieć co ludzie myślą, widzą albo czują i w większości przypadków nie jest to nawet możliwe. Wystarczy ich akceptować takimi jacy są i kochać ich. Nic więcej nie potrzeba. Wtedy oni również sami siebie zaakceptują a wtedy zaczynają się przydarzać prawdziwe cuda. Gdy zaakceptujesz samego siebie, otwierają się przed tobą drzwi do nowych możliwości, zaczynasz czuć się wolna i szczęśliwa. To jakby zrzucić jakiś ciężar z pleców.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-8721330082629091308?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/8721330082629091308/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=8721330082629091308' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8721330082629091308'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8721330082629091308'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2009/02/rozumienie-akceptacja.html' title='rozumienie a akceptacja'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-3054074784394383310</id><published>2009-02-11T16:12:00.000+01:00</published><updated>2009-02-11T16:13:08.607+01:00</updated><title type='text'>poczucie własnej wartości</title><content type='html'>P.-Wszyscy byli ważniejsi ode mnie samej, nawet ludzie, których nigdy nie widziałam na oczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sati - No cóż, tak się właśnie objawia niskie poczucie własnej wartości. To na tym problemie trzeba się skupić. A Jak? Gdybym miała wymienić jedną najważniejszą rzecz do budowania poczucia własnej wartości to powiedziałabym: przestań krytykować siebie. Nigdy, w żadnych okolicznościach nie krytykuj siebie. Od tego można zacząć, ale to jest proces, który może trwać długo. Jeżeli jednak będziesz nad tym pracować to będą efekty.&lt;br /&gt;Niedawno słyszałam wypowiedź jakiejś gwiazdy telewizyjnej, chyba Madonny, która powiedziała, że wszędzie gdzie się znajduje, w każdym miejscu, inni ludzie są dla niej tylko tłem. Poruszyła mnie ta wypowiedź, pomyślałam sobie, jaka to przepaść między tym co ty mówisz a tym co ona. Obie te postawy powstały na wskutek zupełnie innych doświadczeń i nie mają nic wspólnego z wartością człowieka. Równie dobrze ty mogłabyś być na jej miejscu a ona na twoim.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-3054074784394383310?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/3054074784394383310/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=3054074784394383310' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3054074784394383310'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3054074784394383310'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2009/02/poczucie-wasnej-wartosci.html' title='poczucie własnej wartości'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-1279524527900652590</id><published>2009-01-27T09:35:00.001+01:00</published><updated>2009-01-27T09:35:31.133+01:00</updated><title type='text'>afirmacje</title><content type='html'>P.- Czy afirmacje są szkodliwe? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;sati - Każde zdanie przez ciebie wypowiedziane jest afirmacją. Każde też powoduje skutki zewnętrzne. A czy to jest korzystne dla ciebie czy szkodliwe to zależy od jego treści. &lt;br /&gt;Często zdarza się, że ktoś mówi: „afirmacje nie działają, chociaż codziennie je powtarzam”. Tak się często zdarza, gdy, powiedzmy przez pół godziny w ciągu dnia powtarzamy pozytywne afirmacje, a przez 10 czy 15 godzin myślimy i wypowiadamy się negatywnie. Proporcja w myśleniu o tym co chcesz i o tym czego nie chcesz jest jak 1 do 20 i taki też wynik odzwierciedli się w życiu, to znaczy na 1 pozytywny skutek przypadnie 20 negatywnych. To jest może uproszczone twierdzenie, bo więcej czynników wpływa na to co nas spotyka, ale swoim myśleniem taki właśnie schemat przyciągamy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-1279524527900652590?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/1279524527900652590/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=1279524527900652590' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/1279524527900652590'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/1279524527900652590'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2009/01/afirmacje.html' title='afirmacje'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-7632616146321566417</id><published>2009-01-17T17:10:00.001+01:00</published><updated>2009-01-17T17:10:59.298+01:00</updated><title type='text'>pomaganie innym</title><content type='html'>P. - Skąd wiedzieć, ze to my mamy się opiekować daną osobą, a skąd, ze będzie przysłany do niej ktoś inny ? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sati – Takim kryterium jest serce, ono zawsze podpowie ci najlepiej co robić. A czy ktoś inny będzie przysłany czy nie to już nie nasza sprawa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Jak w takim razie odróżnić nicnierobienie od zwykłej znieczulicy? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- To możesz rozróżnić bez problemu tylko u siebie, bo wiesz co czujesz i dlaczego tak a nie inaczej postępujesz. U innych nie ma potrzeby tego rozróżniać, bo to prowadzi tylko do osądzania, które z gruntu jest fałszywe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Czy zajmować się tylko swoimi potrzebami? Czy przez to nie ignoruję potrzeb innych? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Właśnie wtedy, gdy dbasz o własne potrzeby najlepiej pomagasz ludziom, i to na różne sposoby. Przede wszystkim, gdy zaspokojone są twoje własne potrzeby oznacza to, że jesteś najedzona, spokojna, zadowolona z życia, radosna, ogólnie szczęśliwa. I ten swój stan przekazujesz innym, przez co oni też stają się bardziej szczęśliwi (lub mniej nieszczęśliwi). Natomiast gdy twoje potrzeby nie są zaspokojone to wtedy pojawia się złość, smutek, zazdrość, poczucie winy i inne nieszczęścia tego świata. I tak samo w tym przypadku dzielisz się swoim stanem z innym przekazując w niewidzialny ale odczuwalny sposób te negatywne energie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-7632616146321566417?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/7632616146321566417/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=7632616146321566417' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/7632616146321566417'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/7632616146321566417'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2009/01/pomaganie-innym.html' title='pomaganie innym'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-2215842359560614171</id><published>2009-01-06T19:12:00.000+01:00</published><updated>2009-01-06T19:13:32.213+01:00</updated><title type='text'>bycie świadkiem</title><content type='html'>P. - Czy poddanie się biegowi spraw oznacza nicnierobienie? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;sati – Poddanie się biegowi spraw nie oznacza ani lenistwa, ani bierności pt. „jakoś to będzie”. Opiera się na założeniu, że wszystko na świecie dzieje się dla najwyższego dobra. Wtedy nie ma potrzeby walczyć z przeciwnościami losu, płynie się z nurtem życia. A gdy pojawiają się jakieś kłopoty to najważniejszą sprawą jest przyjęcie do wiadomości tego co jest. Po prostu stwierdzasz: ach, więc tak to wygląda. Wydaje się to oczywiste jednak niewiele ludzi tak postępuje. Gdy już przyglądniesz się swojej sytuacji spokojnie, bez oceniania to automatycznie  pojawia się pytanie co w takim razie zrobić? I już w momencie zadania takiego pytania uruchamiasz potężne siły wszechświata, które nie tylko pokażą ci podpowiedź, ale wszystko ułoży się tak, żebyś to rozwiązanie mogła zrealizować. Niezliczoną ilość razy już tak robiłam i za każdym razem gdy odpuściłam sobie walkę z przeciwnościami, to sprawa rozwiązywała się sama, często w ogóle bez żadnego mojego udziału! Wszystko samo przyszło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Ale skąd to coś ma przychodzić samo? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- A czy rośliny same nie rosną? A czy słońce nie samo wschodzi i zachodzi? A deszcz? Czy nie sam pada? Czy człowiek tym kieruje? Ta sama siła, która powoduje, że z małego, niepozornego ziarenka wyrasta potężne drzewo, sprawia również, że różne rzeczy człowiekowi w życiu się przydarzają.&lt;br /&gt;O to się nie martw skąd co przyjdzie. Jak zaczniesz tak żyć, bez walki, akceptując to co jest i działając najlepiej jak potrafisz, to będziesz pełna podziwu jak wszystko samo się układa. A właściwe działanie będzie wtedy oczywiste, bo będzie przede wszystkim zgodne z tym co człowiek czuje, a więc zgodne z wolą boga.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-2215842359560614171?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/2215842359560614171/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=2215842359560614171' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2215842359560614171'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2215842359560614171'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2009/01/bycie-wiadkiem.html' title='bycie świadkiem'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-3936932404719861802</id><published>2008-12-28T19:50:00.001+01:00</published><updated>2008-12-28T19:50:39.960+01:00</updated><title type='text'>c.d.</title><content type='html'>pogadajmy o jutrzejszym dniu &lt;br /&gt;ZNÓW SIĘ BOISZ. CZY NIE WIESZ, ŻE JA JESTEM PRZY TOBIE ? JA MOGĘ WSZYSTKO. JEŚLI W TO UWIERZYSZ, POMOGĘ CI. ZAWSZE CI POMAGAM JAK PROSISZ. &lt;br /&gt;po co ci moja wiara? &lt;br /&gt;JA NIE POTRZEBUJĘ. TY POTRZEBUJESZ. A JAK WIERZYSZ, MAM DO CIEBIE LEPSZY DOSTĘP. BO NA TO POZWALASZ. &lt;br /&gt;asertywność .. &lt;br /&gt;CO CHCESZ WIEDZIEĆ? MAM PROWADZIĆ MONOLOG ? ASERTYWNOŚĆ JEST STANEM WYNIKAJĄCYM Z AKCEPTACJI MILOŚCI  &lt;br /&gt;po co jest cierpienie? &lt;br /&gt;BY WAS CZEGOŚ NAUCZYĆ &lt;br /&gt;Czego? &lt;br /&gt;MNIE &lt;br /&gt;nie ma łatwiejszej drogi? &lt;br /&gt;NIE &lt;br /&gt;czy Ty zawsze mówisz prawdę? &lt;br /&gt;TAK &lt;br /&gt;ale wymyśliłeś kłamstwo &lt;br /&gt;TO NIE TO SAMO. JA JESTEM TYLKO PRAWDĄ &lt;br /&gt;mówiłeś, ze jesteś wszystkim &lt;br /&gt;WSZYSTKO JEST WSZYSTKIM. KŁAMSTWO JEST KŁAMSTWEM. W TEN SPOSÓB JEST PRAWDĄ. WSZYSTKO W SWOJEJ PIERWOTNEJ POSTACI JEST PRAWDĄ. DLATEGO NAWET KŁAMSTWO JEST PRAWDĄ. TY NIE WIESZ, CZEGO CHCESZ &lt;br /&gt;ty wiesz, czego chce &lt;br /&gt;TO NIE WYSTARCZY. MUSISZ WYRAZIĆ WOLĘ, ŻE CHCESZ O TYM I O TYM  POROZMAWIAĆ. &lt;br /&gt;a wczoraj to z kim gadałam ? &lt;br /&gt;TO NIE BYŁEM JA. JESTEM TU, BO MNIE WEZWAŁAŚ &lt;br /&gt;to jakaś bzdura. Bóg jest ciągle, nie trzeba go wzywać. &lt;br /&gt;TRZEBA GO WEZWAĆ, BY SIĘ ODEZWAŁ&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-3936932404719861802?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/3936932404719861802/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=3936932404719861802' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3936932404719861802'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3936932404719861802'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/12/cd_28.html' title='c.d.'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-5664011788236199423</id><published>2008-12-18T18:59:00.000+01:00</published><updated>2008-12-18T19:00:34.764+01:00</updated><title type='text'>c.d.</title><content type='html'>przywiązałam się &lt;br /&gt;WIEM &lt;br /&gt;dobrze, „rzucę” mojego mistrza &lt;br /&gt;NIE STAWIAM CI WARUNKÓW &lt;br /&gt;mój Bóg mówi .. &lt;br /&gt;MÓJ ! &lt;br /&gt;a kto? &lt;br /&gt;NIE JESTEM BOGIEM NIKOGO I KAŻDEGO. MY MAMY TYLKO TAKI SPOSÓB POROZUMIEWNIA SIĘ. &lt;br /&gt;pozwól mi, aby tak było zawsze &lt;br /&gt;JA ZAWSZE POZWALAM, ALE CZEKAM NA POZWOLENIE. PRZYWIĄZAŁAŚ SIĘ ... POZWOLIŁEM NA TO &lt;br /&gt;dlaczego? &lt;br /&gt;ABYŚ MOGŁA TO ROZWIĄZAĆ &lt;br /&gt;nie mam siły &lt;br /&gt;NIE CHCESZ&lt;br /&gt;nie chcę &lt;br /&gt;PRZYWIĄZANIA NIE SĄ DOBRE &lt;br /&gt;on ma czyste intencje &lt;br /&gt;WIEM &lt;br /&gt;to anioł nie człowiek &lt;br /&gt;ŻADEN CZŁOWIEK NIE JEST ANIOŁEM &lt;br /&gt;proszę, załatw to &lt;br /&gt;OK. &lt;br /&gt;chroń go &lt;br /&gt;OK. &lt;br /&gt;aby dobrze było i mi i jemu &lt;br /&gt;ZAWSZE TAK ROBIĘ. NIE BÓJ SIĘ TAK. WSZYSTKO MA SWÓJ KRES.&lt;br /&gt;NIE POTRZEBUJESZ. &lt;br /&gt;energii nie potrzebuję ??? &lt;br /&gt;POTRZEBUJESZ. BĘDZIESZ CZERPAĆ INACZEJ. WIDZĘ, ŻE NIE CHCESZ WIĘCEJ WIEDZIEĆ. &lt;br /&gt;nie chcę. Dzięki &lt;br /&gt;NIE MA SPRAWY. PO TO TU JESTEM&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-5664011788236199423?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/5664011788236199423/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=5664011788236199423' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/5664011788236199423'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/5664011788236199423'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/12/cd_18.html' title='c.d.'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-4489716486404647232</id><published>2008-12-10T20:20:00.000+01:00</published><updated>2008-12-10T20:21:02.542+01:00</updated><title type='text'>c.d.</title><content type='html'>porozmawiaj ze mną &lt;br /&gt;NIE WIESZ, O CZYM GADAĆ &lt;br /&gt;trochę mnie zaskoczyłeś, nie potrafię gadać z Bogiem, to co innego niż z człowiekiem  &lt;br /&gt;ZASKOCZENIA TO MOJA SPECJALNOŚĆ. LUDZIE CZEKAJĄ NA MNIE JAK NA NIE WIADOMO CO, A PÓŹNIEJ NIE WIEDZĄ O CZYM GADAĆ. ZOSTANĘ. WCIĄŻ SIĘ BOISZ. &lt;br /&gt;tak &lt;br /&gt;MNIE NIE MOŻNA NIE MIEĆ. TO TAK, JAKBY SIĘ NIE MIAŁO SIEBIE SAMEGO. TYLE RAZY CI MÓWIŁEM. A TY NADAL NIE SŁUCHASZ. &lt;br /&gt;Boże jak mam rozróżnić przekazy &lt;br /&gt;NAUCZĘ CIĘ &lt;br /&gt;czy mogę się Ciebie pytać o wszystkie sprawy ? &lt;br /&gt;TAK! MÓWIŁEM, TO NIE CHCESZ SŁUCHAĆ &lt;br /&gt;słucham &lt;br /&gt;O CIELE NIE SŁUCHASZ. TWOJE CIAŁO JEST ŚWIĘTE. TRZEBA JE SZANOWAĆ. JA JE UCZYNIŁEM ŚWIĘTE. SKORO TO ROZUMIESZ, DLACZEGO SIĘ DO TEGO NIE STOSUJESZ ? &lt;br /&gt;Nawyk, to jest trudne &lt;br /&gt;LUDZIOM SIĘ WYDAJE, ZE WSZYSTKO JEST TRUDNE. SAMI TWORZĄ NAWYKI. TO NIE JA JE „ZESŁAŁEM” ( jako „karę za grzechy”), ALE JE AKCEPTUJĘ. JAK WSZYSTKO. ALE BAWCIE SIĘ,W CO CHCECIE. CZY DOTARCIE DO MNIE BYŁO TAK TRUDNE ? &lt;br /&gt;nie &lt;br /&gt;NO WŁAŚNIE. NIE JEST PROBLEMEM DOTARCIE DO MIŁOŚCI. ALE LUDZIOM WYDAJE SIĘ TO TRUDNE. &lt;br /&gt;człowiek jest niedoskonały &lt;br /&gt;JEST DOSKONAŁY &lt;br /&gt;powiedz mi proszę, dlaczego tam są takie ...(chodzi o komputer) &lt;br /&gt;NIE JESTEM NFORMATYKIEM &lt;br /&gt;ale ich stworzyłeś &lt;br /&gt;TO CO INNEGO. WYBRAŁEM CIEBIE, BO JESTEŚ GOTOWA. MUSISZ BYĆ PEWNA, ŻE OTRZYMASZ ODE MNIE ODPOWIEDZ. NIE BÓJ SIĘ. MASZ MNIE. JA ZADBAM O TWOJĄ ENERGIĘ&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-4489716486404647232?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/4489716486404647232/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=4489716486404647232' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/4489716486404647232'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/4489716486404647232'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/12/cd.html' title='c.d.'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-4209121823527964794</id><published>2008-11-29T20:15:00.001+01:00</published><updated>2008-11-29T20:15:31.508+01:00</updated><title type='text'>c.d.</title><content type='html'>Boże ... &lt;br /&gt;WIEM. TY GO KOCHASZ CAŁYM SWOIM SERCEM, CZY SĄDZISZ, ŻE MOGŁABYŚ MU NIE SŁUŻYĆ? &lt;br /&gt;chodzi mi o inne inkarnacje &lt;br /&gt;A CZY TO JEST WAŻNE? &lt;br /&gt;nie jesteś łatwy w rozmowie &lt;br /&gt;NIE CHODZI O TO, ABYM BYŁ ŁATWY, ALE BYŚ ZNAŁA PRAWDĘ. NIE JEST WAŻNE, CO BYŁO W INNYCH INKARNACJACH, WAŻNE, CO JEST TERAZ. KAŻDY SŁUŻY JEZUSOWI KTO MA OTWARTE SERCE.&lt;br /&gt; ja mam otwarte serce?&lt;br /&gt; TAK&lt;br /&gt;w końcu powiedziałeś mi coś miłego &lt;br /&gt;JA CIĄGLE CI MÓWIĘ MIŁE RZECZY, TYLKO TEGO NIE WIDZISZ &lt;br /&gt;czy ona służyła Jezusowi ? &lt;br /&gt;TAK. I SŁUŻY NADAL &lt;br /&gt;i w poprzednich inkarnacjach też ? &lt;br /&gt;TEŻ.&lt;br /&gt;to my możemy rozmawiać tak zwyczajnie, bez problemów egzystencjonalnych? &lt;br /&gt;MOŻEMY &lt;br /&gt;a czy ja służyłam Jezusowi &lt;br /&gt;TEŻ SŁUŻYŁAŚ &lt;br /&gt;wiem, o co ci chodzi .. &lt;br /&gt;WIESZ. WSZYSCY DOJDZIECIE DO TEGO SAMEGO MOMENTU. WSZYSCY MACIE U MNIE SWOJE MIEJSCE. NIE MA ZNACZENIA, CZY ONA W KTÓREJŚ INKARNACJI SŁUŻYŁA JEZUSOWI JAKO CZŁOWIEK. &lt;br /&gt;nie chcesz mi mówić wszystkiego &lt;br /&gt;NIE MUSISZ WIEDZIEĆ WSZYSTKIEGO. I NIE CHCESZ. &lt;br /&gt;nie chcę &lt;br /&gt;CHODZI O TO, W JAKIM MIEJSCU JESTEŚ TERAZ I NIC WIĘCEJ SIĘ NIE LICZY. JEZUS KOCHA CIĘ W KAŻDYM MOMENCIE TWOJEGO ŻYCIA. TAK JAK JA. ALE WAŻNE JEST ( NAJWAŻNIEJSZE) JAK ZYJESZ TERAZ I CZY KOCHASZ SIĘ TERAZ. WTEDY SŁUŻYSZ MI I JEZUSOWI. &lt;br /&gt;dziękuję &lt;br /&gt;PROSZĘ ... MAMY DUŻO DO POGADANIA. DŁUGO BYŁAŚ DALEKO ODE MNIE. &lt;br /&gt;przepraszam &lt;br /&gt;NIE MASZ ZA CO PRZEPRASZAĆ. WIEDZIAŁEM, ŻE TAK SIĘ STANIE. ONA JEST MOJĄ POSŁANNICZKĄ. TY TEŻ. &lt;br /&gt;wybacz, ze nie słuchałam twoich przekazów &lt;br /&gt;WYBACZAM &lt;br /&gt;zostaniesz przy mnie? &lt;br /&gt;ZAWSZE BĘDĘ &lt;br /&gt;prosiłam o pomoc &lt;br /&gt;I JĄ OTRZYMAŁAŚ. KAŻDY, KTO PROSI, TO DOSTAJE. TAK NAPISAŁEM. &lt;br /&gt;wiem &lt;br /&gt;NIE MARTW SIĘ, ŻE CIĘ OPUSZCZĘ. NIE MOGĘ OPUŚCIĆ MNIE SAMEGO. NIE MOGĘ OPUŚCIĆ SWOJEJ MIŁOŚCI.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-4209121823527964794?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/4209121823527964794/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=4209121823527964794' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/4209121823527964794'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/4209121823527964794'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/11/cd_29.html' title='c.d.'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-4764007798791379985</id><published>2008-11-19T10:16:00.002+01:00</published><updated>2008-11-19T10:19:50.661+01:00</updated><title type='text'>c.d.</title><content type='html'>KAŻDY MOZE MIEĆ ZE MNA POLACZENIE. WYSTARCZY TYLKO CHCIEĆ. NIE ROZROZNIAM NA SILNYCH CZY SLABYCH. &lt;br /&gt;uf..&lt;br /&gt;CIESZYSZ SIĘ &lt;br /&gt;tak &lt;br /&gt;WIEM PRZECIEŻ. TY TĘSKNISZ. PRZYWIĄZANIA NIE SĄ DOBRE POZWOLIŁEM CI SIĘ ZA BARDZO PRZYWIĄZAĆ. &lt;br /&gt;czy ty sie obwiniasz? Przecież nie mogłeś mi niczego zabronić &lt;br /&gt;NIE MOGŁEM .MUSISZ WIEDZIEC CZEGO ODE MNIE CHCESZ &lt;br /&gt;ja chce pogadać &lt;br /&gt;NIE JESTEM OD ROZMOW TOWARZYSKICH &lt;br /&gt;ale ja mam potrzebę &lt;br /&gt;NIE MASZ POTRZEBY LECZ PRAGNIENIE. NIE DRĘCZ SIĘ TAK. JA CIAGLE JESTEM. &lt;br /&gt;nigdy nie wiem, z kim gadam &lt;br /&gt;WIESZ. PRZYCHODZI TEN, KOGO WOŁASZ, A RACZEJ NA KOGO SIĘ OTWORZYSZ &lt;br /&gt;ja się otwieram na ciebie a przychodzą jakieś męty i byty &lt;br /&gt;TY NIE CHCESZ ZNAC PRAWDY TO SIĘ NA MNIE ZAMYKASZ &lt;br /&gt;chcę znać prawdę. Co mam robić dzisiaj, by wybaczyć, by żyć? &lt;br /&gt;JUŻ CI MOWILEM. WYBACZENIE PRZYJDZIE SAMO &lt;br /&gt;ok. co mam robić by było dobrze? Powiedz mi w jaki sposób mam .. myśleć &lt;br /&gt;O CZYM &lt;br /&gt;o rodzicach &lt;br /&gt;MYSL O SOBIE NIE O RODZICACH &lt;br /&gt;ok. Wiec jak mam myśleć o sobie. &lt;br /&gt;Z MILOSCIA &lt;br /&gt;nie potrafię &lt;br /&gt;POTRAFISZ . KAZDEGO Z WAS WYPOSAZYLEM W MILOSC &lt;br /&gt;jak zacząć kochać siebie &lt;br /&gt;TRZEBA BYĆ DLA SIEBIE DOBRYM. NIE ROZUMIEM DLACZEGO NIE KOCHACIE SIEBIE SKORO JA WAS KOCHAM ( !!) (Bóg czegoś nie rozumie?) &lt;br /&gt;porozmawiaj ze mną &lt;br /&gt;OTWÓRZ SIĘ &lt;br /&gt;jestem otwarta &lt;br /&gt;WCALE NIE. JESTEM TWOIM STARSZYM BRATEM I SIOSTRĄ I MATKĄ. JESTEM TWOIM DROGOWSKAZEM. JESTEM TWOIM DZIECKIEM. NIC, CO ROBIĘ NIE JEST BEZ SENSU. NIE LĘKAJ SIĘ, BO JESTEM Z TOBĄ W KAŻDEJ MINUCIE, W KAŻDEJ SEKUNDZIE I JEŻELI MI POZWOLISZ SPRAWIĘ, ŻE ŚWIAT PRZYJDZIE DO CIEBIE, A TY DO ŚWIATA. BĘDZIESZ MIEĆ WSZYSTKO, CO ZAPRAGNIESZ, ALE NIE BĘDZIESZ PRAGNĄĆ, BO BĘDZIESZ MIEĆ MNIE.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-4764007798791379985?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/4764007798791379985/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=4764007798791379985' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/4764007798791379985'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/4764007798791379985'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/11/cd.html' title='c.d.'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-3406069123090534430</id><published>2008-11-09T10:00:00.001+01:00</published><updated>2008-11-09T10:02:20.338+01:00</updated><title type='text'>dialogu ciąg dalszy</title><content type='html'>co to jest szczerość ? &lt;br /&gt;JEST TO PRZYZNAWANIE SIĘ DO SWOICH SŁABOŚCI &lt;br /&gt;mówiłeś, ze człowiek jest doskonały &lt;br /&gt;TO CO INNEGO. CZŁOWIEK JEST ISTOTĄ PRAGNĄCĄ. ISTOTĄ SZCZEROŚCI JEST PRZYZNAWANIE SIĘ DO NICH. &lt;br /&gt;PRAWDA ODSŁANIA, ŻE NIE MA PRAGNIEŃ &lt;br /&gt;mącisz &lt;br /&gt;NIE MĄCĘ. POZNAJĄC PRAWDĘ POZBYWASZ SIĘ ICH. &lt;br /&gt;ale chyba na tym " najwyższym poziomie " &lt;br /&gt;NIE MA NAJWYŻSZEGO POZIOMU &lt;br /&gt;wiesz o co mi chodzi &lt;br /&gt;WIEM. POZNAJĄC PIERWOTNE PRAGNIENIE UWALNIASZ SIĘ OD WSZYSTKICH POZOSTAŁYCH. A JAK POZNASZ PIERWOTNE PRAGNIENIE, TO NIE MASZ GO. NIE ODCZUWASZ GO. BO POZNAJĄC PIERWOTNĄ PRAWDĘ MASZ JUŻ WSZYSTKO. &lt;br /&gt;co jest pierwotna prawda? &lt;br /&gt;TY &lt;br /&gt;nie ty ? &lt;br /&gt;JA TO TY &lt;br /&gt;co to jest grzech ? &lt;br /&gt;TO JEST POSTĘPOWANIE WBREW SOBIE &lt;br /&gt;szczerość uwalnia do grzechu ? &lt;br /&gt;TAK &lt;br /&gt;czyli grzech istnieje ? &lt;br /&gt;GDYBY PRZYJĄĆ, ŻE GRZECH ISTNIEJE, TYM WŁAŚNIE JEST. &lt;br /&gt;więc grzechu nie ma ? &lt;br /&gt;NIE &lt;br /&gt;NIE WIERZYSZ, ŻE MOGĘ WSZYSTKO. UCZYNIŁAŚ MNIE BOGIEM OD PYTAŃ EGZYSTENCJONALNYCH.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-3406069123090534430?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/3406069123090534430/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=3406069123090534430' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3406069123090534430'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3406069123090534430'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/11/dialogu-cig-dalszy.html' title='dialogu ciąg dalszy'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-356501667969462590</id><published>2008-11-01T20:02:00.001+01:00</published><updated>2008-11-01T20:03:45.394+01:00</updated><title type='text'>dialog z bogiem</title><content type='html'>To jest dialog pewnej osoby z jej głosem wewnętrznym (dla odróżnienia pisany dużymi literami)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;WYBACZENIE JEST STANEM BEZWARUNKOWEJ MIŁOŚCI to znaczy? MIŁOŚCI BEZ WARUNKÓW. WYBACZENIE JEST STANEM UMYSŁU.&lt;br /&gt;WYBACZAJĄC JESZCZE PAMIĘTASZ. CHODZI O TO, BY NIE PAMIĘTAĆ. &lt;br /&gt;to jest jak stan amnezji? &lt;br /&gt;TAK. POTRZEBUJECIE ( ludzie) ŁADNYCH SŁÓWEK.&lt;br /&gt;a jak wybaczać?&lt;br /&gt;NIE WOLNO ZAJMOWAĆ SIĘ INNYMI. TYLKO SOBĄ. JEŚLI BIERZESZ ODPOWIEDZIALNOŚĆ NIE MUSISZ WYBACZAĆ. &lt;br /&gt;a sobie ? &lt;br /&gt;SOBIE TEŻ NIE. W KAŻDYM MOMENCIE ŻYCIA JESTEŚ TAM, GDZIE POWINNAŚ BYĆ. &lt;br /&gt;a jeśli ktoś był daleko od Ciebie?  &lt;br /&gt;NIE MA LUDZI BĘDĄCYCH DALEKO ODE MNIE. SĄ TYLKO CI, KTÓRYM SIĘ WYDAJE, ŻE SĄ BLISKO I CI, KTÓRYM SIĘ WYDAJE, ŻE SĄ DALEKO. ŻADNA Z TYCH DWÓCH DRÓG NIE JEST DOSKONAŁA. CHODZI O TO, ABY WIEDZIEĆ I ANI SIĘ NIE WYWYŻSZAĆ, ANI NIE NISZCZYĆ SIEBIE. &lt;br /&gt;ok, ale mówiłeś, że nie niszczysz &lt;br /&gt;JA NIE NISZCZE. CHODZI O KSZTAŁT. NIE JESTEŚCIE W TYM KSZTAŁCIE W JAKIM WAS STWORZYŁEM &lt;br /&gt;jak wiec osiągnąć bezwarunkowe wybaczenie? &lt;br /&gt;MOZESZ TYLKO PRZEZ BEZWARUNKOWĄ MIŁOŚĆ. TO WY TWORZYCIE URAZY PRZEZ TO, ŻE SIĘ NIE KOCHACIE. KAŻDY JEST ODPOWIEDZIALNY ZA SIEBIE. NIE DRĘCZ SIĘ &lt;br /&gt;nie wiedziałam, ze można mieć przekazy od Boga i się dręczyć &lt;br /&gt;TO TWÓJ WYBOR. GDYBYŚ CHCIAŁA BYĆ WOBEC SIEBIE SZCZERA, NIE DRĘCZYŁABYS SIĘ. &lt;br /&gt;skoro to takie łatwe, to dlaczego nie jestem? &lt;br /&gt;BO WYDAJE CI SIE TO TRUDNE. TAK CIĘ WYCHOWANO. &lt;br /&gt;zwalasz na moich rodziców? &lt;br /&gt;JA NIE ZWALAM. JA STWIERDZAM FAKT. I NIE MÓWIĘ TYLKO O TWOICH RODZICACH.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-356501667969462590?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/356501667969462590/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=356501667969462590' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/356501667969462590'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/356501667969462590'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/11/dialog-z-bogiem.html' title='dialog z bogiem'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-1446299258734272376</id><published>2008-10-28T09:09:00.000+01:00</published><updated>2008-10-28T09:10:19.904+01:00</updated><title type='text'>prawda</title><content type='html'>Każdy ma swoją własną prawdę, która wynika z jego osobistych doświadczeń. Każdy ma swój własny świat, który uważa za prawdziwy. &lt;br /&gt;I tu zaczynają się problemy, bo większość ludzi uważa swoją prawdę za prawdziwą. A zderzenie z rzeczywistością często bywa bolesne.&lt;br /&gt;Powiedzmy, że ktoś całymi latami żyje otoczony ludźmi, których uważa za przyjaciół. Ta iluzja rozpada się jak bańka mydlana gdy on sam wpada w kłopoty i potrzebuje pomocy. Wtedy dopiero okazuje się na kogo może liczyć a na kogo nie. Może wtedy powiedzieć, że ta i ta osoba go zawiodła. A to nie tak. Te osoby cały czas takie były, to tylko on o tym nie wiedział. &lt;br /&gt;Całe życie człowieka jest weryfikowaniem jego prawdy o świecie. Małe dziecko widzi piekarnik, w którym piecze się ciasto i jest to dla niego tylko kolorowy obrazek. Ale jak spróbuje dotknąć drzwiczek piekarnika to zmienia się jego prawda o życiu i jest to już gorący kolorowy obrazek. I tak każdego dnia, dzień po dniu poznajemy ten świat, głównie metodą doświadczalną. I to jest w porządku. Gorzej gdy ktoś uważa, że zna już życie i nie musi się niczego uczyć. Zamyka się wtedy w swojej własnej iluzji, a nieznane mu możliwości lepszego szczęśliwszego życia przechodzą mu koło nosa, a on nawet o tym nie wie…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-1446299258734272376?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/1446299258734272376/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=1446299258734272376' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/1446299258734272376'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/1446299258734272376'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/10/prawda.html' title='prawda'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-3652899573497146098</id><published>2008-10-20T08:49:00.000+02:00</published><updated>2008-10-20T08:50:14.684+02:00</updated><title type='text'>decyzja</title><content type='html'>P. - Jak się odbija od dna? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;sati - Dobre pytanie. Na wychodzenie z dna nie ma patentu. Ale jedno jest zdecydowanie ważne. To decyzja. A jaka? Że muszę coś zrobić, żeby wyjść z tej sytuacji, jeszcze nie wiem co, ale coś muszę zrobić. To jest to, co pozwala odbić się od dna. Nie ma sensu wtedy zastanawiać się „a co dalej?”. Po podjęciu decyzji życie samo podsuwa rozwiązania. Ale żeby się o tym przekonać trzeba to zrobić: podjąć decyzję. &lt;br /&gt;Fachowcy mówią, że żeby alkoholik uwolnił się z nałogu, to musi sięgnąć dna. Tak samo jest w innych życiowych sytuacjach. &lt;br /&gt;Wiele razy zauważyłam, że gdy podjęłam już tą pierwszą, najważniejszą decyzję, to później wszystko już się samo układało.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-3652899573497146098?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/3652899573497146098/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=3652899573497146098' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3652899573497146098'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3652899573497146098'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/10/decyzja.html' title='decyzja'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-6864965212072377362</id><published>2008-10-12T20:53:00.000+02:00</published><updated>2008-10-12T20:54:06.751+02:00</updated><title type='text'>bezradność</title><content type='html'>Piszesz odnośnie rodziców: "to po prostu się nie da". Takim stwierdzeniem zamykasz sobie możliwość jakichkolwiek działań. To, że ty nie widzisz rozwiązania, to nie znaczy że go nie ma. Rola ofiary może wydawać się pociągająca, bo zwalnia z wszelkiej odpowiedzialności, pozwala użalać się do woli i obwiniać innych ludzi za własne niepowodzenia. Daje złudne poczucie, że jest się lepszym od innych. To całkiem spore korzyści. I w tym tkwi główny problem, bo taka osoba często nie chce wyjść z tej roli obawiając się, że straci to wszystko. &lt;br /&gt;Ale jest też druga strona medalu. Bezradność rujnuje poczucie własnej wartości, jest prostą drogą do depresji. &lt;br /&gt;Droga do uzdrowienia nie wiedzie przez użalanie się nad sobą. Myślisz, że nie mogłabym tak? (jaka ty biedna jesteś, co ty przeżyłaś, oni są okropni itd. itp.) Mogłabym tak długo i ja może bym nawet na tym dobrze wyszła w twoich oczach ale ty na tym nie wyszłabyś najlepiej. Dlatego tego nie robię. &lt;br /&gt;Droga uzdrowienia wiedzie przez wybaczenie i wzięcie odpowiedzialności za swoje życie. A to oznacza: koniec narzekania, koniec obwiniania, koniec bezradności. Za to początek wolności, radości i szczęścia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-6864965212072377362?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/6864965212072377362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=6864965212072377362' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6864965212072377362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6864965212072377362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/10/bezradno.html' title='bezradność'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-5295535065638284726</id><published>2008-10-06T09:31:00.000+02:00</published><updated>2008-10-06T09:32:05.396+02:00</updated><title type='text'>...</title><content type='html'>WSZYSTKO ZALEZY OD CIEBIE&lt;br /&gt;STANIE SIĘ TO, CO CHCESZ&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-5295535065638284726?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/5295535065638284726/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=5295535065638284726' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/5295535065638284726'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/5295535065638284726'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/10/blog-post.html' title='...'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-8788265356406603808</id><published>2008-09-28T09:31:00.002+02:00</published><updated>2008-09-28T09:33:17.782+02:00</updated><title type='text'>drugie dno</title><content type='html'>P. - Moje postępowanie ma dno za dnem teraz to widzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;sati – Na tym właśnie polega rozwój duchowy, że odkrywa się kolejne dna i gdy wydaje się, że już wszystko jasne, po jakimś czasie odkrywa się kolejne dno, potem następne i tak ciągle. Na końcu przychodzi myśl „właściwie to niewiele wiem na ten temat” :) Całkiem niedawno czytałam kolejny raz książkę Nathaniela Brandena „Sześć filarów poczucia własnej wartości”. To jest szósta jego książka na ten temat. Mówi, że gdy napisał pierwszą, to wydawało mu się, że wyczerpał temat. Po jakimś czasie okazało się, że nie, więc napisał drugą, po której już był pewny że to wszystko. I znowu okazało się że odkrył kolejne dno sprawy, napisał więc trzecią książkę na ten sam temat. I tak to się powtarzało sześć razy. A co najciekawsze, po napisaniu szóstej książki miał wątpliwości czy wyczerpał temat! (po pierwszej książce nie miał takich wątpliwości). Tak to już jest, że im więcej wiemy, tym bardziej zdajemy sobie sprawę z tego jak mało wiemy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-8788265356406603808?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/8788265356406603808/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=8788265356406603808' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8788265356406603808'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8788265356406603808'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/09/drugie-dno.html' title='drugie dno'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-7325466567564600569</id><published>2008-09-21T10:20:00.000+02:00</published><updated>2008-09-21T10:21:35.525+02:00</updated><title type='text'>przekazy</title><content type='html'>P. - Zawsze myślałam, ze jak jest przekaz, to niebiosa się otwierają, śpiewają Anioły, a z góry słychać doniosły głos. Czy przekaz może się odbywać na zasadzie myśli, własnych - niewłasnych, takich które się niejako wkradły do umysłu i o których wiesz, ze są właściwe ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;sati - Kto wie, może są tacy, co słyszą z góry donośny głos.Chcę przez to powiedzieć, że tzw. przekaz, czyli po prosu głos wewnętrzny to bardzo indywidualna sprawa, nie ma tu jakiejś recepty jak to ma wyglądać. Jasne, że mogą to być myśli. Należy tylko wtedy uważać, by nie pomylić ich z ego albo jakąś inną, zewnętrzną energią.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-7325466567564600569?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/7325466567564600569/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=7325466567564600569' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/7325466567564600569'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/7325466567564600569'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/09/przekazy.html' title='przekazy'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-8190431525686255476</id><published>2008-09-14T09:17:00.000+02:00</published><updated>2008-09-14T09:18:28.857+02:00</updated><title type='text'>...</title><content type='html'>WCZORAJ JEST HISTORIĄ, JUTRO TAJEMNICĄ, DZIŚ JEST DAREM.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-8190431525686255476?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/8190431525686255476/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=8190431525686255476' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8190431525686255476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8190431525686255476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/09/blog-post.html' title='...'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-735971897223947244</id><published>2008-09-07T16:49:00.001+02:00</published><updated>2008-09-07T16:49:59.422+02:00</updated><title type='text'>zaufanie</title><content type='html'>P. - Zastanawiam sie czym właściwie jest zaufanie? Chyba nie rozumiem tego pojęcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;sati – Zaufanie oznacza wiarę, że ktoś cię nie zawiedzie w trudnej sytuacji, że możesz na nim polegać. To jest zaufanie do drugiej osoby. O wiele jednak ważniejsze jest zaufanie do samego siebie. To fundament, na którym buduje się poczucie własnej wartości, a stąd już tylko kroczek do realizacji swoich marzeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Czy jeśli się z tobą nie zgadzam, to czy to jest dla ciebie oznaka braku zaufania?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Absolutnie nie, wręcz przeciwnie. Odważne wypowiedzenia swojego odmiennego zdania może być nawet dowodem zaufania (oczywiście jeśli nie ma w tym złości)&lt;br /&gt;Brak zaufania objawia się raczej w momencie, gdy negujesz to co rozmówca mówi, mimo że nie masz żadnego zdania na dany temat (choć to już raczej ignorancja)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-735971897223947244?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/735971897223947244/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=735971897223947244' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/735971897223947244'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/735971897223947244'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/09/zaufanie.html' title='zaufanie'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-7986787594693277103</id><published>2008-08-31T09:09:00.004+02:00</published><updated>2008-08-31T09:15:07.424+02:00</updated><title type='text'>wiedza</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;P. Już nic nie wiem...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;sati&lt;/span&gt; - To tak jak Sokrates. :) On też wiedział, że nic nie wie. To kapitalny punkt wyjściowy do poznawania świata takim jaki on jest. Tego typu postawa otwiera oczy na wiele spraw. Pozwala widzieć rzeczywistość taką jaka ona jest.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-7986787594693277103?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/7986787594693277103/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=7986787594693277103' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/7986787594693277103'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/7986787594693277103'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/08/wiedza.html' title='wiedza'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-8453069599266103335</id><published>2008-08-24T18:41:00.001+02:00</published><updated>2008-08-24T18:41:25.865+02:00</updated><title type='text'>miłość</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 18pt;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; color: rgb(34, 34, 34);"&gt;P -Jak można kogoś kochać, nie znając go ? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; color: rgb(34, 34, 34);"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 18pt;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; color: rgb(34, 34, 34);"&gt;sati&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; color: rgb(34, 34, 34);"&gt; – Można. To jest miłość z najwyższej półki. Łatwo jest kochać swoje dziecko (z reguły), partnera (z tym różnie bywa), rodziców (przynajmniej na początku) lub kogoś, kto jest ci bliski. Trudniej kochać ludzi, którzy są ci objętni, a najtrudniej wrogów. Niemniej jest to możliwe. Zamiast jednak rozprawiać o tym kogo i jak można kochać, lepiej samemu otworzyć się na miłość, a wtedy niespodziewanie może przyjść stan, w którym królować będzie miłość do wszystkich ludzi i tego typu pytania nie będą potrzebne.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; color: rgb(34, 34, 34);"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 18pt;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; color: rgb(34, 34, 34);"&gt;- Ludzie nie potrzebują zrozumienia, tylko miłości, ale o tym nie wiedzą. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; color: rgb(34, 34, 34);"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height: 18pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; color: rgb(34, 34, 34);"&gt;- Ludzie przede wszystkim potrzebują akceptacji, takiej bezwarunkowej, niezależnej od żadnych okoliczności akceptacji. Gdy jest akceptacja, wtedy miłość w sposób naturalny sama się pojawia. Akceptacja i miłość idą zwykle w parze. Miłość bez całkowitej akceptacji nie jest prawdziwą miłością tylko miłością warunkową. Gdy rodzić kocha dziecko zdrowe, a upośledzonego to już nie, to nie jest to prawdziwa miłość tylko egoizm.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-8453069599266103335?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/8453069599266103335/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=8453069599266103335' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8453069599266103335'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8453069599266103335'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/08/mio.html' title='miłość'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-910925714081962046</id><published>2008-08-15T09:57:00.001+02:00</published><updated>2008-08-15T10:01:35.283+02:00</updated><title type='text'>znaki</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;P. -Ja po prostu chyba nie wierzę, że to znaki, choć może wyda ci sie to &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;szczytem bezczelności.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;sati&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt; - Każdy wierzy w to co dyktuje mu jego doświadczenie. Oczywiste jest dla mnie, że wierzysz w co innego niż ja. Nie chciałabym zresztą, żebyś wierzyła mi na słowo. Jedyne co zawsze proponuję można streścić w zdaniu: „Zaobserwuj, wypróbuj, sprawdź sama i wyrób sobie własne zdanie na dany temat”. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;To jest postawa typu: może tak, może nie, nie wiem dopóki się nie przekonam. Taką wątpiącą postawę sama zresztą mam. I traktuję ją jak zaletę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-910925714081962046?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/910925714081962046/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=910925714081962046' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/910925714081962046'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/910925714081962046'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/08/znaki.html' title='znaki'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-7803803302159406007</id><published>2008-08-10T09:22:00.000+02:00</published><updated>2008-08-10T09:23:05.199+02:00</updated><title type='text'>efekty</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;P. - Chyba za mało się staram. Nie udało mi się na razie...&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;- Gdy człowiek nie widzi całości, nie wie tak naprawdę co mu się udało a co nie. Pozory często mylą. A na efekty czasem trzeba długo czekać. Tak jak bambus rośnie najpierw w ziemi i przez długi czas na zewnątrz nic nie widać, tak człowiek czasem musi długo czekać na widoczne rezultaty. W obu tych przypadkach początkowe efekty są ukryte, za to gdy już się pojawią, to przerastają wszelkie oczekiwania. Żeby je zobaczyć potrzeba wytrwałości.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;To przede wszystkim wytrwałością różni się sukces od porażki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-7803803302159406007?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/7803803302159406007/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=7803803302159406007' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/7803803302159406007'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/7803803302159406007'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/08/efekty.html' title='efekty'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-1639924106076713710</id><published>2008-08-03T10:11:00.000+02:00</published><updated>2008-08-03T10:12:09.245+02:00</updated><title type='text'>pokora</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;P. - Ale owszem, muszę popracować nad pokorą, teraz to widzę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;- Jak masz zamiar to robić? Trudno jest samemu uczyć się pokory, zresztą nie jest to potrzebne, bo gdy tylko wyrazisz taką gotowość to życie samo przyniesie sytuacje, które tej pokory cię nauczą. Nie potrzeba nic w tym kierunku robić.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;- Mowie bowiem " jeśli będzie wola Twoja" a cala krzyczę w środku " ja muszę być uzdrowiona !". &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;- To pokazuje przede wszystkim brak akceptacji. I to właśnie miałam na myśli, gdy mówiłam wcześniej o woli Boga. Człowiek ma takie skłonności pod tytułem: „Niech się dzieje wola Boga, pod warunkiem, że będzie zgodna z tym co ja chcę”. A to nie jest wcale poddanie się woli Boga. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;- To chyba zwykła herezja ;). &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;- Nie tyle herezja, co całkiem ludzkie pragnienie szczęścia. Problem polega na tym, że człowiek nie widzi całości i pragnie rzeczy, które go w dalszej perspektywie unieszczęśliwiają. W ten sposób stawia się wyżej od boga.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;- Stawia się wyżej od Boga???&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;- Stawia się wyżej od Boga wtedy, gdy buntuje się przeciwko temu co jest. W ten sposób zakłada, że wie lepiej co jest dla niego najlepsze. Gdyby przyjął, że Bóg wie lepiej co jest dla niego dobre to nie szarpałby się z życiem tylko płynął z jego nurtem, uczył się tego czego się ma nauczyć i był wdzięczny za wszystko. Zniknęłyby wtedy wszystkie jego problemy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-1639924106076713710?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/1639924106076713710/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=1639924106076713710' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/1639924106076713710'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/1639924106076713710'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/08/pokora.html' title='pokora'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-2314647540338139892</id><published>2008-07-27T15:06:00.002+02:00</published><updated>2008-07-27T15:07:04.758+02:00</updated><title type='text'>cierpienie</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - Ok, masz rację z tym cierpieniem. Jednak ja naprawdę juz nie chcę więcej cierpieć. Nie wiem, jak Ci to wytłumaczyć. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt; - Ależ ja to rozumiem doskonale! Nikt nie chce cierpieć. Wszystko co tu piszę jest właśnie po to, aby zmierzać od cierpienia w kierunku szczęścia. Wszystko.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- Czuję, ze tak chciałam, tak wybrałam i JUZ MAM DOŚĆ. Tak porządnie dość. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- To jest bardzo dobry moment do odbicia się od dna. Potrzebne do tego jest jeszcze działanie. Choćby najmniejszy gest.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-2314647540338139892?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/2314647540338139892/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=2314647540338139892' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2314647540338139892'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2314647540338139892'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/07/cierpienie.html' title='cierpienie'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-2977604300921613990</id><published>2008-07-20T09:08:00.001+02:00</published><updated>2008-07-20T09:10:06.138+02:00</updated><title type='text'>obwinianie innych</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:14;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style="font-family: verdana;"&gt;P.- Nie dane mi było doświadczyć skutków zaufania do siebie, lecz skutki własnej ignorancji !&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- Ależ to jest bardzo pouczające doświadczenie! Poznać swoją ignorancję to ogromny sukces na drodze rozwoju duchowego. To jest prawdziwa wiedza. W zasadzie cały rozwój duchowy określiłabym jako poznawanie swojej ignorancji. Gdy poznajesz coraz bardziej swoje własne iluzje, zaufanie do siebie pojawia się samo w sposób naturalny.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;- I nic sie nie udawało !&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- Taka obowiązuje zasada we wszechświecie, że każde działanie przynosi odpowiednie dla siebie skutki. Gdy nie znasz zasad obsługi komputera i chcesz na nim pracować, to będzie trudno. Możesz wtedy powiedzieć, że „nic się nie udaje”, a to nieprawda. To tylko brak wiedzy, brak umiejętności. To samo dotyczy wszystkiego innego. Gdybyś miała wiedzę i umiejętności w tych sprawach, o których mówisz, że „nic się nie udawało”, to miałabyś zupełnie inne rezultaty. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;- Nie chce juz więcej dręczyć się i kogoś pretensjami, mieć wyrzuty, ze cos źle mi zrobił !&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- Problem w tym, że nikt ci nic źle nie zrobił. Wręcz przeciwnie. To dzięki tym ludziom, o których mówisz, że ci coś źle zrobili, dzięki nim właśnie dowiedziałaś się czego nie chcesz w życiu, co ci nie służy. Bez nich nie wiedziałabyś tego i wcześniej czy później poniosłabyś konsekwencje tej niewiedzy, być może w jeszcze bardziej przykry sposób. Patrząc z tej perspektywy mogłabyś być im wdzięczna za to, że cię czegoś nauczyli.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;P. - Chcę być po prostu samodzielna, aktywną jednostką ludzka, a nie bierną mimozą !&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:14;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Nikt i nic oprócz ciebie nie stoi temu na przeszkodzie. Ale nie wystarczy tylko to powiedzieć, trzeba jeszcze coś zrobić w tym kierunku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:14;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-2977604300921613990?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/2977604300921613990/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=2977604300921613990' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2977604300921613990'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2977604300921613990'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/07/obwinianie-innych.html' title='obwinianie innych'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-2154466848779556998</id><published>2008-07-14T11:08:00.000+02:00</published><updated>2008-07-14T11:09:01.976+02:00</updated><title type='text'>działanie</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;P. - &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Chcę ponosić skutki Działania swojego, a nie polegania na innych ludziach i rodzicach. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;- Niezależnie od tego czy tego chcesz czy nie, to i tak zawsze ponosisz skutki swoich działań. Rozumiem, że chcesz wziąć odpowiedzialność za to co cię spotyka. Prawdziwa świadomość tego, że samemu jest się odpowiedzialnym za swoje życie daje ogromną moc, daje poczucie wolności.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;- Do tej pory było tak, ze CZEGOS NIE ROBILAM. Ktoś za mnie decydował (najczęściej - rodzice), a ja za swoje niesłuchanie siebie ponoszę teraz skutki. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;- Mówisz tak jakby ciebie jedynej ten problem dotyczył. Każdy człowiek jest w takiej właśnie sytuacji, że przez pierwszą część życia decydują za niego rodzice czy opiekunowie i każdy ponosi tego konsekwencje. Mówisz, że wzięłaś odpowiedzialność za swoje życie, ale obarczanie winą innych ludzi pokazuje, że jednak tego nie zrobiłaś.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;- Ja chcę działać, iść do wybranej przeze mnie fryzjerki, dentystki, sama robić zakupy, sama sprzątać. takie proste rzeczy... A ile znaczą dla mnie !&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;- Mówisz jakbyś nie mogła tego robić! To jest twój wybór, żeby być na utrzymaniu rodziców. I ponosisz tego konsekwencje. Decyzje mają na szczęście tą zaletę, że można je zmieniać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-2154466848779556998?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/2154466848779556998/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=2154466848779556998' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2154466848779556998'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2154466848779556998'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/07/dziaanie.html' title='działanie'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-6969030490179630466</id><published>2008-07-10T15:39:00.001+02:00</published><updated>2008-07-10T15:39:56.917+02:00</updated><title type='text'>wyobrażenie boga</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;P. - czy Bóg mnie nie słyszy? Ale coraz częściej myślę, czy słucha ich, czy mnie?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;- Co za pytanie! On słucha wszystkich jednakowo. Taki dylemat wynika z ustawiania boga na wysokości i traktowania go jak jakiegoś Wielkiego Szefa, który ma swoich ulubieńców oraz ofiary, które gnębi. Bóg jest w sercu każdego człowieka i każdy ma do niego taki sam dostęp. A że niektórzy mają zamknięte serca to już inna sprawa, zawsze jednak mogą to zmienić.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;P. - Tak się dręczę trochę. ze nie poradziłam sobie sama, że może to wszystko to nie moja "zasługa" tylko takiego I.? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;- Nie ma takiej możliwości. Każdy sam jest odpowiedzialny za swoje życie. Jeżeli np. ktoś ci w czymś pomoże to dlatego, że wcześniej wysłałaś prośbę do wszechświata (boga) o taką pomoc. I odpowiednia osoba w odpowiednim czasie pojawiła się. Bez twojego działania nie byłoby to możliwe. Tym czynnikiem może być pojedyncza myśl, prośba, modlitwa albo wyobrażenie. Jednak wychodzące od ciebie. Ty sama jesteś twórcą swojego życia. Inni ludzie odzwierciedlają tylko to w co wierzysz. To samo dotyczy również sytuacji, gdy ktoś działa niezgodnie z twoim oczekiwaniem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-6969030490179630466?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/6969030490179630466/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=6969030490179630466' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6969030490179630466'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6969030490179630466'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/07/wyobraenie-boga.html' title='wyobrażenie boga'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-7995773316199338455</id><published>2008-07-07T08:25:00.000+02:00</published><updated>2008-07-07T08:26:18.561+02:00</updated><title type='text'>inni ludzie</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;P. - Czasami myślę, coraz częściej, po co mi ci wszyscy ludzie? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-size: 14pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;- Wszystko ma swój sens. Każdy człowiek jest dla drugiego człowieka nauczycielem, każdy każdego uczy czegoś innego. Jeśli uważasz, że oni nie są ci potrzebni, to zawsze możesz zrezygnować z tego rodzaju relacji. Wszystko ma swój czas. Mogli ci być potrzebni do tej pory chociażby po to, żeby zobaczyć że nie są ci potrzebni.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-7995773316199338455?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/7995773316199338455/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=7995773316199338455' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/7995773316199338455'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/7995773316199338455'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/07/inni-ludzie.html' title='inni ludzie'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-8315490761102451649</id><published>2008-07-03T09:22:00.003+02:00</published><updated>2008-07-03T09:26:06.329+02:00</updated><title type='text'>o mnie</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;"  class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size:14;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;P. - Cieszę się, ze napisałaś mi o oczyszczeniu serca. Stajesz się przez to bardziej ludzka, w sensie niedoskonała, bliższa, przestajesz być świętą postacią bez żadnych problemów, zarówno przeszłych jak i obecnych.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;"  class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:14;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:14;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span&gt;sati &lt;/span&gt;- Po pierwsze ani nie jestem święta, ani doskonała, ani postacią bez żadnych problemów. To, że nie piszę o swoich problemach to nie znaczy, że ich nie mam. Wręcz przeciwnie, to właśnie poważne problemy z samą sobą spowodowały, że zaczęłam szukać innych sposobów na życie. To właśnie z tego powodu rozpoczął się mój proces samodoskonalenia, samouzdrawiania, który trwa do dziś. Dlatego teraz mogę dzielić się z tobą swoim doświadczeniem.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-size:14;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:14;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size:14;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-size:100%;" &gt;- Pomaga mi wierzyć, ze naprawdę mnie rozumiesz&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- Rozumiem właśnie dlatego, że miałam podobne przeżycia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;i style=""&gt;- i że mogę ciągle wiele osiągnąć mimo mego obecnego stanu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p style="font-family: verdana;"&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- Każdy, w każdej chwili może wiele osiągnąć. Co do tego nie ma ograniczeń ani wiekowych, ani zdrowotnych, ani finansowych, ani żadnych innych. Jedynym ograniczeniem człowieka jest jego własny umysł.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-8315490761102451649?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/8315490761102451649/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=8315490761102451649' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8315490761102451649'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8315490761102451649'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/07/o-mnie.html' title='o mnie'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-8680514484575007806</id><published>2008-06-30T08:54:00.006+02:00</published><updated>2008-06-30T09:03:45.500+02:00</updated><title type='text'>wybaczanie</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style=";font-family:verdana;font-size:78%;"  &gt;&lt;span style="font-size:14;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:14;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;P. - &lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nie wiem również, czy ominie mnie wybaczanie, bo pojawia się zrozumienie...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:14;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;sati &lt;/span&gt;- Wybaczanie bardzo często dokonuje się przez zrozumienie. Jest to chyba najłatwiejsza droga. Dlatego warto zawsze chociaż spróbować zrozumieć swojego „kata”, bo on też, tak jak każdy inny człowiek, ma swoje motywy postępowania, których najczęściej „ofiara” nie zna, i co gorsze, wcale jej to nie interesuje. W ten sposób zamyka sobie drzwi do bezbolesnego uzdrowienia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style=";font-family:verdana;font-size:14;"  &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size:14;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- …To bardzo mnie cieszy, bo gdyby nie to, to nie starczyłoby mi 10 lat na &lt;/span&gt;&lt;o:p style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/o:p&gt; &lt;span style="font-family:verdana;"&gt;wybaczanie. Tak będzie łatwiej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p style="font-family: verdana;"&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- Zdecydowanie. &lt;/span&gt;&lt;o:p style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/o:p&gt; &lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Wyobraź sobie taką sytuację. Jedziesz w autobusie, nie ma tłoku, i nagle ktoś nadeptuje ci na nogę. Na dodatek akurat w miejscu gdzie miałaś obtarty palec. Wszystkie gwiazdy widzisz z bólu. Już masz zamiar krzyknąć coś w rodzaju: „Nie widzisz pacanie gdzie idziesz” gdy w tym momencie zauważasz, że to człowiek niewidomy. Okrzyk zamiera ci na ustach, całe wzburzenie nagle gdzieś się ulatnia, mimo, że palec u nogi dalej cię boli. Zrozumienie spowodowało natychmiastowe wybaczenie. Byłoby tak samo w o wiele więcej przypadków gdybyśmy chociaż spróbowali zrozumieć drugą stronę, spojrzeli na sytuację z jej punktu widzenia. Wiem jednak, że w przypadku dużych urazów jest to bardzo trudne.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-8680514484575007806?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/8680514484575007806/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=8680514484575007806' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8680514484575007806'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8680514484575007806'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/06/wybaczanie.html' title='wybaczanie'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-4292761955102985519</id><published>2008-06-26T10:20:00.003+02:00</published><updated>2008-06-26T10:21:44.775+02:00</updated><title type='text'>kontrola myśli</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - Zajmuję się swoimi myślami.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Wszystko zależy od tego na czym to zajmowanie się polega. Jeśli starasz się zastępować myśli pełne lęku, gniewu, poczucia winy, nienawiści, zazdrości i inne tego typu, myślami wypełnionymi miłością, to całe twoje życie wypełni się miłością, radością i szczęściem. Aby tak się stało, potrzeba na to więcej lub mniej czasu i skutki nie zawsze są widoczne natychmiast. Chociaż z reguły samopoczucie reaguje od razu na tego typu działanie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Jeśli twoje zajmowanie się myślami polega na czymś innym, to i skutki takiego działania będą inne.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-4292761955102985519?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/4292761955102985519/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=4292761955102985519' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/4292761955102985519'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/4292761955102985519'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/06/kontrola-myli.html' title='kontrola myśli'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-1316083627770669017</id><published>2008-06-23T09:46:00.002+02:00</published><updated>2008-06-23T09:49:37.571+02:00</updated><title type='text'>bóg</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;                &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - Jak można odnajdywać Boga w sobie być Bogiem a jednocześnie traktować się "tylko" jako narzędzie? Nie widzę tu spójności.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- Każde z tych sformułowań określa człowieka na innym etapie rozwoju świadomości.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Odnajdywać Boga w sobie oznacza odnajdywać w sobie źródło wszystkich &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;odpowiedzi, przewodnika. Sama pisałaś, że wszystko jest w tobie, a to &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;wszystko to Bóg.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Być Bogiem może powiedzieć osoba, dla której nie ma nic oprócz Boga, wtedy wszystko co stworzone jest Bogiem, ona również.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Natomiast być narzędziem w ręku Boga to znaczy wiedzieć, że istnieje tylko&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt; jedna świadomość, która o wszystkim decyduje. I ta świadomość, czyli Bóg,&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;jest reżyserem tej sztuki zwanej życiem, układa do niej scenariusz, pisze role dla aktorów (czyli ludzi), przygotowuje scenę (czyli ziemię), scenografię (czyli wszystko co na ziemi) i rozgrywa po kolei wszystkie akty tej sztuki. Człowiek, który uważa się za narzędzie w ręku Boga wie o tym.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-1316083627770669017?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/1316083627770669017/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=1316083627770669017' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/1316083627770669017'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/1316083627770669017'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/06/bg.html' title='bóg'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-3519039695526781726</id><published>2008-06-19T08:35:00.002+02:00</published><updated>2008-06-19T08:39:00.748+02:00</updated><title type='text'>wola boga</title><content type='html'>&lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;P. - "Niech będzie wola Twoja&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="font-size:14;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;" znaczy więc…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:14;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;sati&lt;/span&gt; - Akceptację, taką prawdziwą, do końca, akceptację tego, co jest. Łatwo jest akceptować to co się wydarza, gdy wszystko się w miarę układa. Prawdziwa próba akceptacji woli Boga przychodzi dopiero wtedy, gdy wszystko się wali, albo gdy wydarzyła się jakaś tragedia. Wtedy te słowa nabierają głębszego sensu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-3519039695526781726?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/3519039695526781726/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=3519039695526781726' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3519039695526781726'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3519039695526781726'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/06/wola-boga.html' title='wola boga'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-7555090737732458496</id><published>2008-06-16T09:38:00.003+02:00</published><updated>2008-06-16T09:40:59.493+02:00</updated><title type='text'>cierpienie</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - Ten, kto cierpi, znaczy, ze jest daleko Niego. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-size:100%;" &gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Ten kto cierpi to nie znaczy, że jest daleko od Boga! To znaczy tylko i &lt;/span&gt;&lt;o:p style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;wyłącznie, że musi się czegoś NAUCZYĆ. &lt;/span&gt;&lt;o:p style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Powiedziałabym nawet odwrotnie, to cierpienie powoduje, że człowiek&lt;/span&gt;&lt;o:p style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;zbliża się do Boga. Skądś się musiało wziąć to przysłowie, że jak trwoga to do Boga. &lt;/span&gt;&lt;o:p style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-size:100%;" &gt;Gdy spojrzysz na życie jak na salę lekcyjną, a trudne doświadczenia potraktujesz jak sprawdziany wiedzy, wtedy będzie ci łatwiej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-7555090737732458496?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/7555090737732458496/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=7555090737732458496' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/7555090737732458496'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/7555090737732458496'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/06/cierpienie.html' title='cierpienie'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-500243684771818655</id><published>2008-06-12T09:10:00.002+02:00</published><updated>2008-06-12T09:11:25.756+02:00</updated><title type='text'>uzdrowienie</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - jeśli jednak będzie mnie prowadził, a o to proszę - uzdrowienie nastąpi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;sati - Z pewnością. Kwestia tylko kiedy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- Jednak jestem pewna, ze zasługuję na uzdrowienie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;- Jak każdy&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- i że Bóg mnie wysłucha. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Jak każdego&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-500243684771818655?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/500243684771818655/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=500243684771818655' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/500243684771818655'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/500243684771818655'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/06/uzdrowienie.html' title='uzdrowienie'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-697818914503195951</id><published>2008-06-09T11:34:00.001+02:00</published><updated>2008-06-09T11:37:53.267+02:00</updated><title type='text'>modlitwa</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;P. - Nauczylam się, ze jak się prosi Boga, to jak najbardziej ogólnie. Moje modlitwy wygladaja mniej wiecej tak :&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;                                                                    &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Najwyższa Wibracjo&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Najczystsza Miłości&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję Ci Boże&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;że z każdym dniem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;otwierasz dla mnie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;coraz większą rozkosz odpowiedzialności&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;za samą siebie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję Ci Boże&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;ze z dnia na dzień czynisz mnie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;coraz silniejszą&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Zarówno moje ciało i duszę&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję Ci Boże&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;że coraz bardziej napełniasz mnie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Światłem i Miłością&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I ze ja coraz więcej śle jej do świata / ludzi&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I coraz więcej Światła i Miłości otrzymuję&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję Ci Boże&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;że z dnia na dzień&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;jestem coraz zdrowsza&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;i napełniam się spokojem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;i radością&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję Ci Boże&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;ze uczysz mnie kochać siebie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Jako części Ciebie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I wsłuchiwać się w siebie coraz bardziej&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Potrafiąc przyjmować pomoc&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;od innych ludzi&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;oraz słuchać innych z rozsądkiem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;i umiarkowaniem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I że dzień mój powszedni i wszelkie sprawy&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;nabierają właściwej wagi&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;I ze uczę się powierzać je Tobie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Z każdym dniem i pod każdym względem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Czuję się coraz lepiej &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:14;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;sati &lt;/span&gt;– Modlitwa własnymi słowami ma wiele zalet. Umysł nie błądzi w obłokach, tylko jest skupiony na tym co się mówi. Jest bardziej szczera, jest prawdziwą rozmową z Bogiem. Podczas takiej modlitwy nawiązuje się bardziej bezpośredni kontakt z Bogiem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-697818914503195951?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/697818914503195951/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=697818914503195951' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/697818914503195951'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/697818914503195951'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/06/modlitwa_09.html' title='modlitwa'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-2571541833035360057</id><published>2008-06-05T09:17:00.001+02:00</published><updated>2008-06-05T09:19:28.564+02:00</updated><title type='text'>modlitwa</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - Modlitwa jest prośbą o cierpienie? Wybacz, ale nie rozumiem! Może zle wykonana ?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;  &lt;/p&gt;      &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt; – Nie istnieje coś takiego jak modlitwa źle wykonana. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;To co Bóg daje człowiekowi jest doskonałe, jest dla niego najlepsze. Człowiek, który nie widzi całości może chcieć to, co nie jest dla niego dobre i co w dalszej perspektywie prowadzi do cierpienia. Dlatego mówię, że modlitwa jest często prośbą o cierpienie. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Przykład z życia wzięty. Mąż jest umierający, żona modli się o uzdrowienie i zostaje wysłuchana. Mąż zdrowieje, poznaje młodą dziewczynę, zostawia starą żonę bez środków do życia. Gdyby ta żona wiedziała jakie skutki przyniesie jej modlitwa, to pewnie pozostawiłaby sprawę uzdrowienia męża Bogu. I tak jest w wielu innych przypadkach. Gdy nie widzimy całości, to skąd możemy wiedzieć co jest dla nas najlepsze? Nigdy człowiek nie wie co będzie jak modlitwa zostanie wysłuchana. Dlatego uważaj o co prosisz. Dobrze jest zakończyć taką modlitwę słowami: Niech się dzieje wola Boga.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Czy znasz powiedzenie, że Bóg jak chce kogoś ukarać to spełnia jego prośby? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- przeraziłaś mnie z tą modlitwą przecież sama pisałaś, ze modlitwa to uzdrowienie, oczyszczenie ..&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;- To o czym mówię dotyczy modlitwy proszącej (głównie o przyziemne sprawy). Natomiast modlitwa dziękczynna albo chwalebna ma cudownie uzdrawiające i oczyszczające właściwości. To wspaniały lek na różne utrapienia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-2571541833035360057?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/2571541833035360057/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=2571541833035360057' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2571541833035360057'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2571541833035360057'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/06/modlitwa.html' title='modlitwa'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-4249878580567555823</id><published>2008-06-02T09:37:00.004+02:00</published><updated>2008-06-02T09:54:54.961+02:00</updated><title type='text'>słowa</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;P. - Miłość, Bóg, to najważniejsze i najsilniejsze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;sati &lt;/span&gt;- Latwo jest wypowiadać piękne słowa. Zauważyłam, że często są one nadużywane. Jesli nie idą w parze z odpowiednim działaniem, to nic nie znaczą, są puste. Co więcej, dają złudne wrażenie, że odzwierciedlają wnętrze człowieka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Mówiłaś kiedyś o tym, że stwierdzenie "jestem wspaniały" może być zarówno z poziomu ego jak i z poziomu Jaźni.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- To kolejny przykład, że słowa nie są najważniejsze, tylko to co się za nimi kryje, czyli intencja, emocje. Tego nie widać, można to tylko poczuć. Gdy bierze się pod uwagę tylko słowa, to łatwo można zostać wprowadzonym w błąd. Gdy polega się na własnym odczuciu, to wszelki fałsz wychodzi na jaw. Nikt nie jest w stanie oszukać takiego człowieka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-4249878580567555823?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/4249878580567555823/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=4249878580567555823' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/4249878580567555823'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/4249878580567555823'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/06/sowa_02.html' title='słowa'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-5270299504840185025</id><published>2008-05-29T10:08:00.003+02:00</published><updated>2008-05-29T10:16:36.538+02:00</updated><title type='text'>podświadomość</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span style=""&gt;P. - &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-family:&amp;quot;;font-size:100%;"  &gt;Nie wiem jak oczyścić sobie podświadomość...&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;sati -&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-family:&amp;quot;;font-size:100%;"  &gt; Na podświadomość najłatwiej wpływać za pomocą świadomych myśli. Mówiąc jak miałaś trudne życie wpływasz na swoją podświadomość, tak jakbyś&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-family:&amp;quot;;font-size:100%;"  &gt; pilnowała, żeby nic nie zmieniło się na lepsze. Jestem pewna, że ci się to uda, ponieważ podświadomość jest wiernym sługą i zawsze słucha tego co mówisz. A później to realizuje w postaci odpowiednich sytuacji życiowych. W twoim przypadku podświadomość będzie starała się, żebyś w dalszym ciągu miała trudne życie, dokładnie takie o jakim mówisz.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;- tyle tego jest, ze nie wiem od czego zacząć. Chyba od " zasługuje na szczęście stałe, bezwarunkowe i całkowite". &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Jak na razie usilnie pracujesz nad przekazaniem podświadomości tego, żeby mieć koniecznie tak samo trudne życie jak do tej pory. No niestety, podświadomość nie przychodzi do pracy na kilka minut dziennie, wtedy, kiedy mówisz „zasługuję na szczęście”. Ona pracuje 24 godz. na dobę i w twoim przypadku najczęściej dostaje informację, że&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-size:100%;" &gt;  &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;„życie to droga przez mękę” albo „moi rodzice są…” I według tych informacji działa. Z tego co widzę twoja podświadomość spisuje się doskonale, realizuje w twoim życiu dokładnie to o czym mówisz. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-5270299504840185025?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/5270299504840185025/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=5270299504840185025' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/5270299504840185025'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/5270299504840185025'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/05/podwiadomo.html' title='podświadomość'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-2295849889962385344</id><published>2008-05-26T08:33:00.003+02:00</published><updated>2008-05-26T08:44:45.102+02:00</updated><title type='text'>postawa życiowa</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;P. - Ostatnio podsumowałam 4 lata moich studiów i okazało się, że była to droga przez mękę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;sati &lt;/span&gt;- Można tak na to patrzeć, a można tez pod kątem tego, ile się wtedy nauczyłaś. I nie mam tu na myśli wiedzy książkowej. Wszystko w życiu zależy od perspektywy. Szklanka może być do połowy pełna, albo do połowy pusta, to ty o tym decydujesz. I to jak patrzysz na swoje minione czy obecne doświadczenia kreuje twoją przyszłość. Od twojej postawy życiowej zależy twój przyszły los.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Mi po prostu sypało się życie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Roztrząsanie w kółko tego jak było źle w przeszłości umacnia jeszcze bardziej tą sytuację. To tak jakbyś mówiła cały czas: "Wybieram w dalszym ciągu takie samo życie jak miałam dotąd." Czy na pewno tego chcesz na przyszłość?&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-2295849889962385344?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/2295849889962385344/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=2295849889962385344' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2295849889962385344'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2295849889962385344'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/05/postawa-yciowa_26.html' title='postawa życiowa'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-9128546042513848177</id><published>2008-05-22T08:35:00.001+02:00</published><updated>2008-05-22T08:37:22.789+02:00</updated><title type='text'>znaki</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - nie jestem skłonna, aby interpretować wszystko jako znak. Mam wrażenie, ze niektóre rzeczy sie dzieją tak po prostu, ale nie sa znakami, a niektóre rzeczy są. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span style=""&gt;sati&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; - To nie jest takie ważne, czy coś uznasz za znak od boga, czy nie. Istotne jest przede wszystkim to jakie wyciągasz wnioski z tego co cię spotyka i jakie w związku z&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;tym podejmujesz decyzje. To kreuje twoją przyszłość. Ja osobiście wiele razy skorzystałam z podpowiedzi tzw. „znaków” i dzięki temu uchroniłam się od powtarzania trudnych lekcji życiowych. Zauważyłam też, że jak nie reaguję na bardziej subtelne znaki od życia, to dostaję później bardziej wyraźne, ale takie, że mi w pięty idzie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-9128546042513848177?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/9128546042513848177/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=9128546042513848177' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/9128546042513848177'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/9128546042513848177'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/05/znaki.html' title='znaki'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-2821862023368932986</id><published>2008-05-19T10:32:00.002+02:00</published><updated>2008-05-19T10:33:35.898+02:00</updated><title type='text'>rozumienie drugiego człowieka</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;- Człowiek musi niestety sam się o wielu rzeczach przekonać żeby w coś uwierzyć, zrozumieć. Kilka lat temu miałam trudne doświadczenia i koleżanka moja nie rozumiała mnie i bagatelizowała sprawę. Ale powiedziała razu pewnego, że chciałaby mnie zrozumieć. No i dostała od losu podobne doświadczenie. Wtedy już mnie rozumiała i nie bagatelizowała. Stwierdziła jednak tak: "po co ja chciałam ją zrozumieć?". Wolałaby mnie nie rozumieć i nie przeżyć tego. Nie zawsze trzeba rozumieć drugiego człowieka, żeby go akceptować. Dlatego zanim kogokolwiek skrytykujemy, przypomnijmy sobie słynne zdanie: „kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem”. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - ja o tobie wiem tyle samo ile o nim - czyli nic.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt; [chodzi o pewnego pana]&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;- Tak naprawdę nikt o nikim nic nie wie. To co widać na zewnątrz, to nie jest cała prawda o człowieku, to tylko jej maleńki ułamek. Motywy postępowania ludzi nie są widoczne na zewnątrz i dlatego często pozostają nieznane, a często są one ważniejsze niż same czyny. Nie dajmy się zmylić pozorom. Najlepiej kierować się tym co się czuje. To jest drogowskaz odporny na wszelkiego rodzaju nieprawdę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Wszyscy ludzie są twoimi nauczycielami, każdy uczy cię czegoś innego. Gdy tak będziesz postrzegać ludzi o wiele więcej skorzystasz z tych lekcji dawanych przez życie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-2821862023368932986?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/2821862023368932986/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=2821862023368932986' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2821862023368932986'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2821862023368932986'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/05/rozumienie-drugiego-czowieka.html' title='rozumienie drugiego człowieka'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-7469712565911775788</id><published>2008-05-15T09:27:00.003+02:00</published><updated>2008-05-15T09:31:31.298+02:00</updated><title type='text'>cuda medycyny</title><content type='html'>&lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P.- Dam sobie radę!! Jednak powiem Ci jedno: jak już mi sie uda, będę cudem medycyny. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p style="font-family: verdana;"&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;sati&lt;/span&gt; - &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:verdana;font-size:100%;"  &gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Cuda medycyny zdarzają się codziennie, ale bardzo mało się o nich mówi. Jest ogromna rzesza ludzi, którzy zostali uzdrowieni z pomocą medycyny naturalnej lub dzięki temu, że wierzyli w uzdrowienie. &lt;/span&gt;&lt;o:p style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Ja sama mogłabym opowiadać długo o przypadkach moich uzdrowień niewytłumaczalnych dla lekarzy. Za każdym kolejnym razem jestem zadziwiona jak wielkie ma człowiek możliwości samouzdrawiania. A co najważniejsze, dostępne  są one dla każdego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-7469712565911775788?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/7469712565911775788/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=7469712565911775788' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/7469712565911775788'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/7469712565911775788'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/05/cuda-medycyny.html' title='cuda medycyny'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-5158828776995721813</id><published>2008-05-12T09:36:00.001+02:00</published><updated>2008-05-12T09:39:14.895+02:00</updated><title type='text'>prawda i kłamstwo cd.</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-size:100%;" &gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. -Ludzie chcą wiedzieć całą prawdę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-size:100%;" &gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-size:100%;" &gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-size:100%;" &gt;- Albo tak im się tylko wydaje dotąd, aż nie poznają tej prawdy, wtedy czasem woleliby nie wiedzieć.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Czytałam o takim przypadku, że żona śmiertelnie chorego faceta prosiła lekarzy, żeby mu o tym fakcie nie mówili, bo go to zabije jeszcze wcześniej. No więc lekarz wypisał gościa ze szpitala, żeby umarł w domu i powiedział, że mu daje jakieś najnowsze leki które go wyleczą, dał mu witaminy i powiedział, żeby dużo odpoczywał. A facet całkowicie wierzył lekarzowi. No i lekarz kazał mu się zgłosić za 3 miesiące licząc na to ze facet już nie będzie żył. Za 3 miesiące facet przychodzi do tego lekarza i mówi, że już w zasadzie jest zdrowy ale trochę słaby, więc żeby mu dał inne leki bo on dokupił pole i nie ma czasu odpoczywać:))&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-5158828776995721813?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/5158828776995721813/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=5158828776995721813' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/5158828776995721813'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/5158828776995721813'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/05/prawda-i-kamstwo-cd.html' title='prawda i kłamstwo cd.'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-6928258234107212225</id><published>2008-05-08T09:31:00.004+02:00</published><updated>2008-05-08T09:43:23.354+02:00</updated><title type='text'>prawda i kłamstwo</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;" class="MsoNormal" &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - Nie potrafię kłamać, dlatego zawsze mowie prawdę, na czym źle wychodzę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;" class="MsoNormal" &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;" class="MsoNormal" &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- Na krótką metę kłamstwo może się nawet nieźle sprawdzić. Ale wcześniej lub później prawda zawsze zwycięża. To fakt, że czasem trzeba na to długo czekać, ale korzyści z tego są niewspółmierne.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;" class="MsoNormal" &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;" class="MsoNormal" &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- czasem można przemilczeć niektóre sprawy&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;" class="MsoNormal" &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;" class="MsoNormal" &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- i to jest dobry sposób żeby uniknąć i kłamstwa i ranienia innych ludzi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;" class="MsoNormal" &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;" class="MsoNormal" &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- ale jak ktoś się pyta to mówię prawdę, kłamstwo po prostu nie przejdzie mi przez gardło…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;" class="MsoNormal" &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;" class="MsoNormal" &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- tak, bywają trudne sytuacje pod tytułem „czy powiedzieć prawdę”. Nie ma na to jednej recepty, każda sytuacja jest inna. Czasem prawda może kogoś zabić, czasem spowodować głęboki uraz, różnie to bywa. Najlepiej kierować się w takich sytuacjach zdrowym rozsądkiem i intuicją.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;" class="MsoNormal" &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;" class="MsoNormal" &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- …nawet gdy jest szkodliwe dla mnie. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;" class="MsoNormal" &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;" class="MsoNormal" &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- prawda czasem może przynieść kłopot tobie, a czasem bardzo zranić drugą osobę, zależy od sytuacji. Decyzję trzeba podjąć samemu, na tobie leży odpowiedzialność za to co mówisz, niezależnie od tego czy ktoś o to pyta czy nie. Chodzi o to że w naturze ludzkiej leży ciekawość i wiadomo, że w takiej rozmowie każdy odpowie że chce wiedzieć. Więc czy nie powinno się przewidywać skutków tego co się powie? I czy nie odpowiada się za skutki tego co się mówi.? Mówienie, że ktoś sam tego chciał to dla mnie nie jest usprawiedliwienie. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;" class="MsoNormal" &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;A jeśli ktoś jest szczęśliwy nie wiedząc czegoś, czy powiedziałabyś mu gorzką prawdę wiedząc, że go to unieszczęśliwi, i że nic nie można na to poradzić? Czy powiedziałabyś komuś, kto jest na łożu śmierci, że był zdradzany przez całe życie? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;Nie bez powodu mówi się, że słowa ranią bardziej niż czyny i że rany na ciele goją się a rany zadane słowem nie (przynajmniej nie tak łatwo)&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;"  class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;- Po przemyśleniach stwierdziłam, ze czasem jednak kłamię. Często nie mowie tez niektórych rzeczy, czasem używam określenia, ze nie chce o czymś rozmawiać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;- Tak to już jest, że siebie najtrudniej poznać. Dlatego właśnie tak pomocni są inni ludzie, którzy odzwierciedlają nasze własne zachowania, (choć to niełatwo przyznać).&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-6928258234107212225?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/6928258234107212225/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=6928258234107212225' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6928258234107212225'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6928258234107212225'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/05/prawda-i-kamstwo.html' title='prawda i kłamstwo'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-2592384942874164830</id><published>2008-05-05T14:16:00.002+02:00</published><updated>2008-05-05T14:17:01.455+02:00</updated><title type='text'>wykorzystanie swoich zdolności</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - Wiem także, ze potrafię pięknie pisać &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;b style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span style=""&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Każda umiejętność ma wartość dopiero wtedy, gdy się z niej korzysta i w ten sposób rozwija. To dotyczy wrodzonych zdolności, indywidualnych predyspozycji, a także nabytych umiejętności. Ale obojętne jak długo miało się zakopany swój talent w ziemi, zawsze można go odkopać i wykorzystać.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-2592384942874164830?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/2592384942874164830/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=2592384942874164830' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2592384942874164830'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2592384942874164830'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/05/wykorzystanie-swoich-zdolnoci.html' title='wykorzystanie swoich zdolności'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-2872988051111769078</id><published>2008-05-01T14:36:00.002+02:00</published><updated>2008-05-01T14:36:52.792+02:00</updated><title type='text'>akceptacja siebie</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. -&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt; &lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Trudno jest mi pokochać siebie.&lt;/i&gt; &lt;i style=""&gt;Chcę podjąć tę walkę o miłość. To uczyniłam swoim celem i sensem życia. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;- Można zacząć od akceptacji siebie, swojego ciała, swojego działania, swoich wzlotów i upadków. A co zrobić, gdy patrząc na siebie i przyglądając się swojemu życiu widzimy tylko same negatywne rzeczy? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;Przede wszystkim dobrze jest uzmysłowić sobie, że nie ma ludzi, rzeczy i zjawisk całkowicie złych. We wszystkim można znaleźć coś pozytywnego. Wystarczy, że skierujemy umysł na doszukiwanie się pozytywnych rzeczy w sobie, a zawsze się coś znajdzie. Można się nawet zdziwić, że jest tego tak dużo.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Gdy zaakceptuje się siebie, wtedy miłość przychodzi sama. Miłość nie tylko do siebie, ale bezwarunkowa miłość emanująca z serca. Ta energia ma uzdrawiającą moc.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-2872988051111769078?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/2872988051111769078/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=2872988051111769078' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2872988051111769078'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2872988051111769078'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/05/akceptacja-siebie.html' title='akceptacja siebie'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-8821957114766291234</id><published>2008-04-28T12:33:00.002+02:00</published><updated>2008-04-28T12:34:19.533+02:00</updated><title type='text'>sens cierpienia</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Nic nie stało się na darmo odkąd podjęłam decyzję o tym ze biorę odpowiedzialność za swoje życie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span style=""&gt;sati -&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; Tak naprawdę to nigdy nic nie dzieje się na darmo. Wszystko co człowieka spotyka ma jakiś sens, choć oczywiście zwykle nie jest to widoczne. Warto o tym pamiętać w chwilach cierpienia. Zdaję sobie sprawę z tego, że w momencie gdy dopadnie nas jakieś nieszczęście trudno jest zaakceptować teorię, że „to dla naszego dobra” i że „nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło”. Mamy wtedy gdzieś nasze dobro, jedyne co chcemy to uwolnić się od cierpienia. I to jest naturalne. Jednak gdy najgorsze już minie, a zawsze tak się w końcu dzieje, to mamy wtedy dwie możliwości: albo ustawiamy się w roli pokrzywdzonej ofiary i rozdrapujemy swoje rany, albo staramy się nauczyć jak najwięcej z tej lekcji, którą właśnie przerobiliśmy, wybaczamy jeżeli mamy coś do wybaczenia i rozpoczynamy nowy rozdział swojego życia ze świadomością, że nauczyliśmy się czegoś co pomoże nam w przyszłości żyć szczęśliwiej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-8821957114766291234?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/8821957114766291234/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=8821957114766291234' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8821957114766291234'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8821957114766291234'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/04/sens-cierpienia.html' title='sens cierpienia'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-2522760269109686503</id><published>2008-04-24T20:34:00.002+02:00</published><updated>2008-04-24T20:35:29.875+02:00</updated><title type='text'>obwinianie innych</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - Człowiekowi, który jest nieszczęśliwy łatwo obwiniać wszystkich o swoje niepowodzenia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span style=""&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Każdemu jest łatwo obwiniać innych, ale człowiek nieszczęśliwy robi to, bo wtedy czuje się lepiej. Uważa się za pokrzywdzoną ofiarę, której należy się współczucie, pomoc i wiele innych przywilejów. Obwinianie innych daje wiele korzyści, dlatego jest tak popularne wśród ludzi. Ma tylko jedną, za to poważną wadę. Zamyka drogę do szczęścia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-2522760269109686503?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/2522760269109686503/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=2522760269109686503' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2522760269109686503'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2522760269109686503'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/04/obwinianie-innych.html' title='obwinianie innych'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-6666752892432371056</id><published>2008-04-21T13:07:00.001+02:00</published><updated>2008-04-21T13:09:12.907+02:00</updated><title type='text'>wybaczanie</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;"  class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;P. -Myślałam o wybaczeniu moim rodzicom i stwierdziłam, ze gdybym miała wybaczać po kolei, zajmie mi to 10 lat... &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;"  class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;b style=""&gt;sati &lt;/b&gt;- To jeszcze zależy od tego w jaki sposób byś to robiła. Jeżeli tylko szczerze chcesz wybaczyć, to już nic więcej nie potrzeba. Wszystko podzieje się samo, w najlepszym możliwym czasie. I nie ważne kiedy to będzie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;"  class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;i style=""&gt;- Wolę zrozumieć ( wybaczyć przez to) i być szczęśliwa z powodu życia i samej siebie. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-size:100%;" &gt;&lt;i face="verdana"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-size:100%;" &gt;- Pewnie, że tak lepiej, ale czy wiesz jak się do tego zabrać? Zrozumienie nie zawsze jest takie łatwe.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-6666752892432371056?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/6666752892432371056/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=6666752892432371056' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6666752892432371056'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6666752892432371056'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/04/wybaczanie.html' title='wybaczanie'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-2632704204215430488</id><published>2008-04-17T15:10:00.001+02:00</published><updated>2008-04-17T15:12:02.808+02:00</updated><title type='text'>wystarczy siebie zmienić</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - Mam wrażenie, ze moja sytuacja rodzinna, relacje ulegają zmianom. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-family:&amp;quot;;font-size:100%;"  &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span style=""&gt;sati -&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt; Gdy ty się zmieniasz, cały twój świat się zmienia. Nie potrzebujesz nic więcej w tym kierunku robić, wystarczy zmienić siebie. To jest proste, ale nie jest łatwe. Jeśli jednak zrobi się pierwszy krok i pojawią się pierwsze zmiany na zewnątrz, pierwsze sukcesy, to wtedy już jest na czym się oprzeć, można wzmacniać swoją motywację do dalszego działania patrząc na to co się już osiągnęło.&lt;/span&gt;&lt;o:p style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;To jest jedna z tych rzeczy, których trzeba doświadczyć, żeby uwierzyć. No ale przecież wcale nie trzeba wierzyć, żeby spróbować.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-2632704204215430488?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/2632704204215430488/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=2632704204215430488' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2632704204215430488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2632704204215430488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/04/wystarczy-siebie-zmieni.html' title='wystarczy siebie zmienić'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-1039298588527366353</id><published>2008-04-14T14:04:00.002+02:00</published><updated>2008-04-14T14:05:49.823+02:00</updated><title type='text'>samokrytyka</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - Ale nie chce się juz gnębić więcej. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt; - I o to chodzi. Samokrytyka to jedna z najbardziej niszczących sił jakimi człowiek sam siebie traktuje, to zmora współczesnego społeczeństwa. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;Gdyby tak przestać krytykować siebie chociaż jeden dzień, to już można by zauważyć pewne zmiany, przynajmniej poprawę samopoczucia. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;W społeczeństwie pokutuje pogląd, że dzięki krytyce można poprawiać zachowania ludzi. Dlatego od urodzenia krytykuje się dzieci, a później dziwimy się, że mamy marne efekty wychowawcze. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Gdyby treserzy zwierząt tak źle traktowali swoich podopiecznych jak rodzice  &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;traktują swoje dzieci, to niczego by ich nie nauczyli.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-1039298588527366353?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/1039298588527366353/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=1039298588527366353' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/1039298588527366353'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/1039298588527366353'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/04/samokrytyka.html' title='samokrytyka'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-2330976203211599837</id><published>2008-04-11T18:07:00.002+02:00</published><updated>2008-04-11T18:11:45.167+02:00</updated><title type='text'>lęki, wątpliwości</title><content type='html'>&lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - Czasem się boje, zwłaszcza o swoje ciało fizyczne. Pojawiają się wątpliwości, czy jest sens, czy dam radę… &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- Każdy się czasem boi, każdy czasem ma wątpliwości. To nieuniknione. Takie trudne chwile są przejściowe, zwykle poprzedzają jakiś postęp w rozwoju duchowym. Warto o tym wtedy sobie przypominać. Gdy człowiek jest w dołku może czasem się wydawać, że nie sposób z tego wyjść, nie widać światełka w tunelu. A jednak to wszystko przemija i jeśli zrobiliśmy już wszystko co w naszej mocy, żeby poprawić sytuację, to czasem nie pozostaje już nic innego, tylko trzeba to po prostu przetrwać. Zawsze jednak, niezależnie od tego co by się działo, mamy wpływ na to co myślimy i zawsze, poprzez to co myślimy,&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;możemy wpływać na to jak się czujemy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;-…czy juz nie jest dla mnie za późno ? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;- Dopóki człowiek żyje nigdy nie jest za późno, żeby zacząć wszystko od nowa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Louise Hay zaczęła pracę nad rozwojem duchowym po czterdziestce, wtedy też założyła swoją pierwszą firmę. W następnych latach założyła swój pierwszy ogród, rozpoczęła wiele nowych przedsięwzięć po 50-tce, 60-tce i 70-tce. Po osiemdziesiątce zapisała się na kurs tańca, co było realizacją marzenia z dzieciństwa i sprawiło jej wiele radości.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Tak naprawdę ludzie, którzy nad czymś usilnie pracują zwykle osiągają największe sukcesy dopiero w starszym wieku. Zresztą to logiczne, jeśli się pracuje nad czymś 40 lat to można się spodziewać, że wyniki na każdym etapie zwykle będą lepsze od tych z poprzedniego okresu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-2330976203211599837?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/2330976203211599837/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=2330976203211599837' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2330976203211599837'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2330976203211599837'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/04/lki-wtpliwoci.html' title='lęki, wątpliwości'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-8852766049920872690</id><published>2008-04-09T15:48:00.003+02:00</published><updated>2008-04-09T15:52:42.201+02:00</updated><title type='text'>odpuść sobie</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;font-family:verdana;"  class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - To fascynujące, ze w kwestiach psychicznych najczęściej dostaje się cos w momencie gdy przestaje nam na tym zależeć. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;sati &lt;/span&gt;- Nie tylko w kwestiach psychicznych, w materialnych też. To działa tak: człowiek ma jakieś pragnienie i chce, żeby się spełniło. Ale to pragnienie wywołuje wewnętrzne napięcie, stres (można to poczuć jak się pomyśli o jakimś swoim pragnieniu). I to napięcie powoduje blokadę energetyczną, która nie pozwala zrealizować się pragnieniu. Dlatego, gdy przestaje nam na czymś zależeć, napięcie mija, blokada znika, a pragnienie, które zaistniało w świecie niematerialnym może się swobodnie uzewnętrznić.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Dlatego im człowiek ma więcej spokoju wewnętrznego, tym łatwiej mu realizować swoje pragnienia. I to nie chodzi tylko o to, że stres (napięcie) przeszkadza w działaniu, w życiu. Stres, który jest formą lęku, działa na o wiele głębszym poziomie, jest bezpośrednią przyczyną trudności z realizacją marzeń.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Przeczytałam gdzieś takie zdanie:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;„Rób wszystko najlepiej jak potrafisz, resztę zostaw Bogu”. &lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-size:100%;" &gt;Podpisuję się pod nim obydwoma rękami.&lt;/span&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-8852766049920872690?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/8852766049920872690/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=8852766049920872690' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8852766049920872690'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8852766049920872690'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/04/odpu-sobie.html' title='odpuść sobie'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-8815409806891860582</id><published>2008-04-07T12:50:00.002+02:00</published><updated>2008-04-07T12:52:47.244+02:00</updated><title type='text'>szacunek do siebie</title><content type='html'>&lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - Im bardziej siebie szanuje, tym bardziej inni mnie szanują.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;                &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; – To bardzo ważne spostrzeżenie. Jakże często pragniemy większego szacunku od ludzi, nie wiedząc, że najważniejszy jest szacunek do samego siebie. Ale mam dobrą wiadomość – szacunku do siebie można się nauczyć tak samo jak wszystkiego innego. Trzeba podjąć odpowiednie decyzje, np. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;1.) nie pozwolę więcej osobie X mówić do siebie w taki sposób, zareaguję stanowczo, a jeśli to nie pomoże, zastosuję bardziej drastyczne środki, np. zakończę ten związek (jeśli ktoś cię źle traktuje i nie chce przestać to nie ma czego żałować)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;2.) postanawiam szanować swoje ciało i w związku z tym będę robić wszystko co mogę aby dobrze funkcjonowało (zmienię dietę, zacznę się więcej ruszać, zadbam o swój wygląd)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;3.) zaczynam od zaraz szanować swój czas, a więc:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;- &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;zrezygnuję z niektórych programów telewizyjnych, które tylko zajmują mi &lt;span style=""&gt;    &lt;/span&gt;czas, a nie wnoszą nic wartościowego do mojego życia (tylko zaśmiecają podświadomość) &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;- skrócę te trwające godzinami rozmowy telefoniczne, które mnie nudzą i nie wnoszą niczego wartościowego do mojego życia (rozmówcy też)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;- odmówię następnym razem pójścia na spotkanie towarzyskie czy rodzinne jeśli nie będę miała ochoty tam iść&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;- nie pozwolę innym ludziom na dysponowanie moim czasem bez uwzględnienia moich potrzeb.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;            &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;To są tylko przykłady, chodzi o to, żeby znaleźć swoje własne sposoby na szanowanie siebie. Taka nauka szanowania siebie jest równocześnie uczeniem się asertywności (bardzo przydatna umiejętność).&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Te propozycje, które podałam wymagają pewnego wysiłku, podjęcia działania. Byłyby bez sensu, gdyby nie było z tego konkretnych korzyści.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Jakie to korzyści?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;1.) Gdy nie pozwalamy już komuś źle się traktować to od razu następują pewne zmiany. Przede wszystkim automatycznie wzrasta nasze poczucie własnej wartości, co samo w sobie jest wystarczającym powodem do działania. Ale jest i korzyść inna, mianowicie ta druga strona zaczyna nas bardziej szanować. Często zdarza się, że kobieta pozwala na to, aby mężczyzna źle ją traktował, bo nie chce go stracić. Nie zdaje sobie sprawy z tego, że właśnie w ten sposób go traci. Taki brak szacunku w jakiejkolwiek relacji międzyludzkiej wcześniej czy później rozwali każdy związek.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;2.) Ciało jest wiernym przyjacielem człowieka, potrafi wiele znieść, gdy traktuje się go po macoszemu, ale też do pewnych granic, w końcu odmawia posłuszeństwa. Gdy zaś traktujesz go z miłością i dbasz o jego potrzeby odpłaca się z nawiązką w postaci doskonałego zdrowia, niespożytej energii. Wtedy będzie ci służyć bez zarzutu przez wiele lat.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;3.) Gdy zaczynasz szanować swój czas, to nagle dostajesz do swojej dyspozycji czas wolny, tylko dla siebie. Możesz go przeznaczyć na przyjemności (np. relaksująca kąpiel z dodatkiem olejków aromatycznych), możesz go przeznaczyć na swoje hobby, możesz go przeznaczyć na pracę, która będzie dla ciebie przyjemnością. Cokolwiek wybierzesz, wzbogaci to twoje życie, spowoduje, ze będziesz bardziej szczęśliwa. A czy nie o to właśnie chodzi?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-8815409806891860582?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/8815409806891860582/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=8815409806891860582' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8815409806891860582'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8815409806891860582'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/04/szacunek-do-siebie.html' title='szacunek do siebie'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-620300398322465850</id><published>2008-04-04T13:26:00.004+02:00</published><updated>2008-04-04T13:31:16.741+02:00</updated><title type='text'>obce byty</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - czy od duchów przyjmuje się choroby ? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- Od duchów nie można przyjąć chorób ponieważ duchy nie chorują, nie mają ciała materialnego, które mogłoby być chore.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;- czy siłe duchów się rozróżnia? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- Obce byty różnią się od siebie przede wszystkim wysokością wibracji, mocą też. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- czy każdy duch, niezależnie od świadomości ciągnie energie tak samo silnie? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;                &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- One nie tyle ciągną energię, co ją obniżają. Stąd te nieuzasadnione lęki wtedy. Mogą też wpływać na umysł człowieka.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Nieprzyjemnie mi się zrobiło teraz  &lt;/span&gt;:(  &lt;span style=""&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Dla podniesienia energii tego maila kilka afirmacji:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;BÓG JEST MIŁOŚCIĄ, KOCHA NAS I TROSZCZY SIĘ O NAS. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;ZWYCIĘŻAM ŚWIAT SIŁĄ MIŁOŚCI. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;ZASŁUGUJĘ NA WSZYSTKO CO NAJLEPSZE I OTRZYMUJĘ WSZYSTKO CO NAJLEPSZE. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;KOCHAM SIEBIE I AKCEPTUJĘ TAKĄ JAKA JESTEM. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Z RADOŚCIĄ I NADZIEJĄ PATRZĘ W PRZYSZŁOŚĆ. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;AKCEPTUJE TO CO SIĘ WYDARZA, BO WIEM ŻE WSZYSTKO UKŁADA SIĘ ZGODNIE Z WOLĄ BOGA. NIECH SIĘ DZIEJE WOLA BOGA. Amen&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;uff, już mi lepiej&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-620300398322465850?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/620300398322465850/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=620300398322465850' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/620300398322465850'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/620300398322465850'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/04/obce-byty.html' title='obce byty'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-3170490860021762389</id><published>2008-04-02T14:32:00.001+02:00</published><updated>2008-04-02T14:33:39.417+02:00</updated><title type='text'>koszmary senne</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - czy to możliwe, ze w przeszłym życiu zajmowałam się czarna magia?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;– Wszystko jest możliwe. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Tego rodzaju horrory w snach oznaczają, że podświadomość chce ci coś przekazać. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- obecnie pytam tez wielu ludzi o te sny i nie traktują ich poważnie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;- Może nie ma potrzeby pytać więcej? Gdybyś bardziej polegała na tym co czujesz niż na tym co ludzie mówią to lepiej byś na tym wyszła. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;- &lt;i style=""&gt;jak to jest, ze ludzie źli maja również wysokie wibracje? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;- Dla mnie w ogóle nie ma ludzi złych ale wiem o co ci chodzi. Ludzie, których nazywasz złymi nie mają wysokich wibracji. Kierują się głównie strachem, a strach ma niskie wibracje.&lt;br /&gt;Co prawda mogą mieć dużą niszczycielską moc, ale to nie to samo co wysokie wibracje, które ma energia miłości.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;Może tak być, że spotkałaś ludzi, którzy zajmują się czarną magią ponieważ to samo robiłaś ty w przeszłości, a teraz doświadczasz tylko skutków swoich własnych działań.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- a ludzie którzy krzywdzą innych?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Każdy człowiek postępuje najlepiej jak potrafi, nawet wtedy gdy krzywdzi innych. Z jego punktu widzenia jest to najlepszy sposób postępowania, aby zaspokoić swoje potrzeby. Dlatego lepiej nie osądzać innych, bo nigdy nie wiadomo jak człowiek sam zachowałby się gdyby był w podobnej sytuacji.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-3170490860021762389?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/3170490860021762389/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=3170490860021762389' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3170490860021762389'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3170490860021762389'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/04/koszmary-senne.html' title='koszmary senne'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-2568710301916616950</id><published>2008-03-31T09:49:00.002+02:00</published><updated>2008-03-31T09:49:49.331+02:00</updated><title type='text'>ego</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P.- jak rozumiesz ego? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt; - Ego utożsamia się z ciałem. Podstawową jego funkcją jest ochrona ciała. To powoduje, że człowiek dba o swoje ciało, karmi je, leczy, boi się śmierci. Człowiek, który nie ma ego nie utożsamia się z ciałem, uważa ciało za coś go ogranicza. A jeśli dba o swoje ciało, to tylko po to żeby służyć ludziom. Jemu ciało nie jest do niczego potrzebne.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;i przed czym ego chroni osobę? &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;myślałam, ze to robi Anioł Stróż&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;- ego chroni człowieka na tyle na ile potrafi, przed głodem, zimnem itp.,&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;natomiast anioł stróż wkracza wtedy, gdy człowiek nie dałby sobie rady, np. pociągnie, żeby nie wpaść pod samochód, albo obudzi cię w nocy jeśli np. ktoś w ciele lub bez ciała chciałby coś zrobić ci złego, albo&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;"zgubi" ci bilet na samolot, który ma się rozbić. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;to dlaczego wszyscy ezoterycy &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;tak traktują ego??? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Zadaniem ego jest zaspokojenie potrzeb człowieka. Problem w tym, że ego pragnie znacznie więcej niż jest to naprawdę potrzebne. Trudno zaspokoić ego, ponieważ im więcej jego pragnień jest spełnionych, tym więcej nowych wysuwa. Z tego bierze się takie negatywne postrzeganie ego (w dużej mierze uzasadnione).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-2568710301916616950?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/2568710301916616950/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=2568710301916616950' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2568710301916616950'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2568710301916616950'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/03/ego.html' title='ego'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-6769255432969825833</id><published>2008-03-28T08:37:00.001+01:00</published><updated>2008-03-28T08:38:45.593+01:00</updated><title type='text'>materializacje, znowu</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P.- czy ludzie, którzy materializują przedmioty - czy dla nich jest różnica między zapalniczką a nerką? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;- Nie ma dla nich najmniejszego znaczenia czy materializują zapalniczkę, nerkę czy dom jednorodzinny. Yogananda w swojej książce „Autobiografia jogina” opisuje swoje doświadczenia z materializacją. W jego przypadku został zmaterializowany pałac z całym wyposażeniem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- czy jeśli osiąga się wibracje pozwalające na materializacje przedmiotów, pozwalają one również na nieśmiertelność? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Każdy człowiek jest nieśmiertelny, doświadcza tylko różnych ciał, żeby się różnych rzeczy uczyć. Człowiek, który potrafi materializować przedmioty nie umiera tylko świadomie opuszcza ciało wtedy, gdy zakończy przeznaczoną mu pracę. Wie wcześniej kiedy to nastąpi. Opuszcza ciało tak jak inny człowiek zdejmuje płaszcz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-6769255432969825833?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/6769255432969825833/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=6769255432969825833' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6769255432969825833'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6769255432969825833'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/03/materializacje-znowu.html' title='materializacje, znowu'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-8492662008189263279</id><published>2008-03-26T08:26:00.003+01:00</published><updated>2008-03-26T08:27:44.688+01:00</updated><title type='text'>opinie</title><content type='html'>&lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P.- Jest wielu ludzi wysoko rozwiniętych i każdy ma swoje cechy i opinie. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- U wysoko rozwiniętych osób nie ma czegoś takiego jak cechy i opinie. Emanują bezwarunkową miłością i w swoim postępowaniu kierują się bezwarunkową miłością. To tylko inni ludzie mogą ich różnie odbierać. Poza tym żadna opinia nie pochodzi od jaźni. Jaźń ,czyli Bóg nie ocenia ani nie krytykuje nikogo. Wszelka krytyka i w ogóle opinie pochodzą od ego lub z umysłu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- Napisałaś tez, ze każda opinia człowieka jest błędna. Zastanawia mnie to, bo nie wiem, czy w "opinii" masz na myśli również Jaźń?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p style="font-family: verdana;"&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- Człowiek nie widzi całości (jak w tej przypowieści o słoniu), nie widzi rzeczy takich jakie są. Swoje opinie tworzy z perspektywy własnych doświadczeń życiowych i wzorców myślowych jakie wprowadził do swojej podświadomości. Ponieważ każdy ma inne doświadczenia życiowe dlatego są tak różne opinie na te same tematy. &lt;/span&gt;&lt;o:p style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Jaźń nie ma żadnych opinii, widzi rzeczy takie jakie są, bez osądzania&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-8492662008189263279?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/8492662008189263279/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=8492662008189263279' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8492662008189263279'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8492662008189263279'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/03/opinie.html' title='opinie'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-5989218650930143021</id><published>2008-03-24T08:47:00.002+01:00</published><updated>2008-03-24T08:47:46.583+01:00</updated><title type='text'>jaźń</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P.- Jeśli jednak Jaźń byłaby boska, cokolwiek powiesz posługując się swoja&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Jaźnią byłoby nieomylne.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt; - Cokolwiek człowiek powie z poziomu jaźni JEST NIEOMYLNE, chociaż wcale nie musi tak wyglądać. To jest tak zwany głos wewnętrzny.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- Czuje, ze Jaźń jest dla każdego inna, choć jednocześnie taka sama. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;- Jest jedna jaźń, choć przez każdego objawia się inaczej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- Więc jak jest z tą Jaźnią? Każdy ma takiego samego swojego "prywatnego Boga&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;"? &lt;i style=""&gt;( Jaźń) &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Jeden Bóg działa przez wszystkich. Jeśli na dziś potrzebujesz mieć "swojego" Boga to OK, ale i tak wcześniej czy później dojdziesz do tego, że to ten sam co u innych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-5989218650930143021?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/5989218650930143021/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=5989218650930143021' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/5989218650930143021'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/5989218650930143021'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/03/ja.html' title='jaźń'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-4406305125537328862</id><published>2008-03-21T08:37:00.002+01:00</published><updated>2008-03-21T08:39:24.379+01:00</updated><title type='text'>bóg jednością i wielością</title><content type='html'>&lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - Czym jest Bóg ? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- Najwyższą świadomością, najwyższą mądrością, bezwarunkową miłością, a jednocześnie wszystkim innym.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - Jeśli Bóg jest wszystkim, to czym jest Ego?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;sati - Ego jest jedną z form Boga. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- Wyobraź sobie puzzle. Każdy puzzel ma inny. Bóg jest twórcą, układającym i on jest puzzlami. Ja myślę, ze każdy puzzel jest inny. On tylko wie, którego dostawić do którego, by mógł On osiągnąć całość. Bo on jest Twórcą puzzli, układa je i jest nimi. W ten sposób może przyłożyć odpowiedni puzzel do odpowiedniego puzzla i wtedy się układa. Wtedy z różnych kolorów i kształtów puzzli stworzy się mozaika. Całość całości. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- Ten przykład z puzzlami jest wprost idealny, nic dodać nic ująć. Mogłabyś tą wiedze wykorzystać do zrozumienia postępowania rodziców. Zrozumienie powoduje, że nie ma już czego wybaczać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- nie wiem, jak mogłabym wiedze o puzzlach i Jaźni tu wykorzystać, w tym konkretnym przypadku &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- Wyobraź sobie, że ty, rodzice, każdy z was to jeden puzzel. Każdy jest inny, każdy jest dokładnie taki jaki ma być i każdy pasuje do układanki. Akurat wasze puzle ułożone są koło siebie i do siebie pasują. Nie można puzzla ułożyć w żadnym innym miejscu niż jest przewidziane. Te trzy puzzle razem, koło siebie stanowią część całości. I są takie jakie mają być, doskonałe. A skoro tak, to oznacza, że zachowanie twoich rodziców zawsze było i jest DOSKONAŁE, i służy temu żeby cię czegoś nauczyć. Od ciebie zależy czy postanowisz ich zachowanie potraktować jako lekcję czy będziesz odgrywać rolę ofiary.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-4406305125537328862?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/4406305125537328862/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=4406305125537328862' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/4406305125537328862'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/4406305125537328862'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/03/bg-jednoci-i-wieloci.html' title='bóg jednością i wielością'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-6880111167820944404</id><published>2008-03-19T08:37:00.002+01:00</published><updated>2008-03-19T08:38:07.624+01:00</updated><title type='text'>relacja z bogiem</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=";color:black;" &gt;P. - coraz bardziej wierzę, że Bóg mnie widzi i dba o mnie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;color:black;"   &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Bóg widzi każdego i o każdego dba. Czasami w trudnych sytuacjach życiowych wydaje się, że bóg nas opuścił, ale to nieprawda. Sama miałam tego typu doświadczenia i wiem jak trudno jest zaufać bogu, gdy wszystko układa się źle i los jakby uwziął się na człowieka. Trudno wtedy znaleźć w swoim życiu choć iskierkę nadziei.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;W takiej sytuacji można oprzeć się na doświadczeniach ludzi, którzy bliżej poznali naturę boga i zgodnie twierdzą, że bóg jest bezwarunkową miłością, troszczy się o wszystkich ludzi bez wyjątku. O tych najbardziej pokrzywdzonych również, chociaż oni ani nie widzą, ani nie przeczuwają tego jeszcze.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-6880111167820944404?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/6880111167820944404/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=6880111167820944404' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6880111167820944404'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6880111167820944404'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/03/relacja-z-bogiem.html' title='relacja z bogiem'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-4062187928675304899</id><published>2008-03-17T09:38:00.002+01:00</published><updated>2008-03-18T08:21:20.289+01:00</updated><title type='text'>poczucie własnej wartości</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style="color:black;"&gt;P. - Czy ja jestem gorsza....&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;sati&lt;/span&gt; – Nikt nie jest ani lepszy ani gorszy od nikogo. Każdy człowiek jest jedyny w swoim rodzaju, każdy jest tak samo ważny, każdy jest niepowtarzalny. Każdy ma swoje lekcje do nauczenia i swoje zadania do wykonania. Porównywanie ludzi między sobą to jak porównywanie łyżki do widelca. Co jest lepsze? Mają różne funkcje i nie można ich porównywać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Takie porównania między ludźmi prowadzą zwykle do tego, że ktoś czuje się albo lepszy albo gorszy, a to nie jest korzystne dla nikogo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-4062187928675304899?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/4062187928675304899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=4062187928675304899' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/4062187928675304899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/4062187928675304899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/03/poczucie-wasnej-wartoci.html' title='poczucie własnej wartości'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-4194604775055034901</id><published>2008-03-15T09:05:00.003+01:00</published><updated>2008-03-15T09:09:47.488+01:00</updated><title type='text'>realizacja marzeń</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - Bóg dba o mnie spełniając moje prośby&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; - Gdyby bóg spełniał wszystkie twoje prośby, to ciężkie miałabyś życie. Człowiek nie wie jakie konsekwencje mogą przynieść jego prośby. Kiedyś moja znajoma szukała pracy i prosiła boga o pracę duchową. W niedługim czasie została liderem w grupie związanej z duchowością, do której należała. Mimo, że było to satysfakcjonujące zajęcie, to jednak nie o to jej chodziło, ponieważ to była praca całkowicie bezpłatna, a ona potrzebowała pieniędzy na życie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Dlatego w modlitwach do boga trzeba być ostrożnym i najlepiej skupić się na prawdziwej potrzebie. W przypadku mojej znajomej prawdziwą potrzebą było zabezpieczenie finansowe a nie praca. Gdyby poprosiła o zaspokojenie tej potrzeby to nie byłoby tego typu niespodzianki. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-4194604775055034901?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/4194604775055034901/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=4194604775055034901' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/4194604775055034901'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/4194604775055034901'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/03/realizacja-marze.html' title='realizacja marzeń'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-3812940486729351085</id><published>2008-03-13T08:28:00.002+01:00</published><updated>2008-03-13T08:29:27.209+01:00</updated><title type='text'>inni ludzie</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - Wielu jest ludzi wysoko rozwiniętych duchowo na ziemi. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt; - Skąd wiesz? Potrafisz ocenić poziom rozwoju duchowego kogokolwiek?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- każdy jednak ma swoje wady, zalety, swoje opinie, które dla jednego mogą być dobre, a dla drugiego zle.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;- Innych ludzi zostawmy w spokoju, mamy wystarczająco dużo do zrobienia u siebie. Poza tym opinie ludzkie zawsze są nieprawdziwe, (to w związku z tym niewidzeniem całości). &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- ludzi sie kocha, a nie rozumie. A do miłości nie trzeba zrozumienia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;- nic dodać nic ująć&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- Mam z nia lepszy kontakt niż z własną matka.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;[chodzi o pewną panią]&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;- Wielu dorosłych ludzi ma lepszy kontakt ze znajomymi a nawet nieznajomymi niż z własnymi rodzicami.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- Koresponduje z pewnym panem, z którym przerabiam chyba kwestie zarobku, ojca oraz odpowiedzialności za siebie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;- Skąd możesz wiedzieć co naprawdę przerabiasz? W kontaktach międzyludzkich dzieje się znacznie więcej niż to widać gołym okiem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- Jest bardzo mądry.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;- Według jakich kryteriów? Jesteś w stanie to ocenić?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- On tez, tak jak ty, jest moim nauczycielem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Każdy jest każdego nauczycielem i jednocześnie uczniem. Tylko, że on uczy cię zupełnie czegoś innego niż ty jego czy mnie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-3812940486729351085?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/3812940486729351085/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=3812940486729351085' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3812940486729351085'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3812940486729351085'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/03/inni-ludzie.html' title='inni ludzie'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-8415367560192969269</id><published>2008-03-11T08:34:00.002+01:00</published><updated>2008-03-11T08:35:24.824+01:00</updated><title type='text'>akceptacja</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - bardzo pragnę akceptacji, miłości, sympatii.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;- Tak bardzo tego pragniesz, bo sama sobie tego nie dajesz. Gdy zaakceptujesz siebie taką jaka jesteś, to przestaniesz wyczekiwać akceptacji od innych ludzi. Zresztą ludzie nigdy nie dadzą ci tego, co tylko ty sama możesz sobie dać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- chciałabym, abyś mnie polubiła&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;color:black;"  &gt;- Moje lubienie nie pomoże uzdrowić ciebie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=";color:black;" &gt;-&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt; czuje ze twoje lubienie nie ma nic wspólnego z moim rozwojem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p style="font-family: verdana;"&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Otóż to. &lt;/span&gt;&lt;o:p style="font-family: verdana;"&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Lubienia i akceptacji siebie samego można się nauczyć. To jest proces i najlepiej zacząć od małych rzeczy, np. od ćwiczenia z lustrem. Polega ono na tym, że patrzysz w oczy swojemu odbiciu w lustrze i mówisz: „kocham i akceptuję siebie”. To ćwiczenie pokazuje jaki mamy w danym momencie stosunek do samych siebie. Jeśli pojawi się opór przed zrobieniem tego, to oznacza, że jakiś wzorzec w podświadomości nie zgadza się z tym stwierdzeniem. I ta część podświadomości wpływa destrukcyjnie na wszystkie dziedziny naszego życia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-8415367560192969269?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/8415367560192969269/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=8415367560192969269' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8415367560192969269'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8415367560192969269'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/03/akceptacja.html' title='akceptacja'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-9011315526864321653</id><published>2008-03-09T13:46:00.004+01:00</published><updated>2008-03-09T13:48:05.920+01:00</updated><title type='text'>zmiany</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - Ja jestem gotowa na zmiany. Ja jestem na nie wręcz zachłanna. Ja powiedziałam sobie i Bogu: jestem gotowa. I juz mnie nie interesują żadne substytuty, ani chwilowe poprawy. Chcę zmiany, totalnej, całkowitej, stałej - aż do śmierci - jeśli mam &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;umierać. Tak zapragnęłam i tak dostaję. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati -&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt; Mówisz, masz. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Osiągnięcie czegokolwiek w życiu wymaga wcześniejszej zmiany na jakiejś płaszczyźnie. Tak naprawdę zmiana jest jedyną pewną rzeczą w życiu człowieka, wszystko zmienia się cały czas, mimo że nie zawsze to zauważamy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-9011315526864321653?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/9011315526864321653/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=9011315526864321653' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/9011315526864321653'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/9011315526864321653'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/03/zmiany.html' title='zmiany'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-2097245749401096682</id><published>2008-03-07T08:29:00.007+01:00</published><updated>2008-03-07T08:34:01.417+01:00</updated><title type='text'>wytrwałość</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - Czy mam się poddawać jeśli mi sie coś nie udaje? Nie czuje tego. Wcale. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; – O to właśnie chodzi, żeby się nie poddawać. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Gdy coś się nie udaje, zawsze możesz w takiej sytuacji zadać sobie pytanie czy można daną rzecz zrobić inaczej albo czy na pewno jest ci potrzebne to o co zabiegasz i próbować w inny sposób osiągać swoje cele.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Ludzie sukcesu wyróżniają się tym, że nigdy się nie poddają. Niezależnie od wszystkich okoliczności i od tego co mówią inni, podążają w  wytyczonym kierunku.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;Przypomina mi się taka przypowiastka:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Dwie żaby wpadły do dzbana ze śmietaną. Próbowały ze wszystkich sił wydostać się stamtąd, ale im się nie udawało. Po wielu próbach jedna z nich stwierdziła, że nie ma żadnych szans na przeżycie, więc zrezygnowała i utonęła. Druga też stwierdziła, że nie widzi żadnej szansy na wydostanie się, ale że będzie walczyć do ostatka. I tak długo machała swoimi łapkami, że w końcu ze śmietany zrobiło się masło, po którym mogła wyjść.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Z tej opowieści płynie jeszcze jeden morał oprócz tego, żeby nigdy nie tracić nadziei i być wytrwałym aż do końca. Mianowicie, że ratunek najczęściej przychodzi z całkowicie niespodziewanej strony. Tak się dzieje, gdy pozwalamy bogu działać wedle jego woli.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-2097245749401096682?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/2097245749401096682/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=2097245749401096682' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2097245749401096682'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/2097245749401096682'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/03/wytrwao.html' title='wytrwałość'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-3587037574876306581</id><published>2008-03-05T08:10:00.002+01:00</published><updated>2008-03-05T08:11:53.554+01:00</updated><title type='text'>znaki</title><content type='html'>&lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - mówisz o znakach, ale skąd mam wiedzieć, ze są wysłane od Boga? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt; – Wszystko pochodzi od boga. Nie ma nic poza nim. Jak mówię o znakach, to mam na myśli tzw. „zbiegi okoliczności”, które zwykle mają w sobie jakiś przekaz. Np. gdy nie możesz się z kimś spotkać, bo zawsze coś stanie na przeszkodzie, to może warto zastanowić się nad tym czy to jest na pewno odpowiednia znajomość dla ciebie? Albo gdy masz podjąć jakąś ważną decyzję i niespodziewanie czytasz w książce zdanie, które jest dla ciebie odpowiedzią. To, co czujesz w takiej sytuacji jest decydujące.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;Opowiem ci jeden z wielu moich przypadków. Byłam niedawno na zakupach w dużej, III-piętrowej galerii handlowej. Gdy przeszłam już dwa piętra poczułam się zmęczona i miałam ochotę już wracać do domu, ale z drugiej strony chciałam jeszcze wstąpić na ostatnie piętro, bo nie kupiłam tego, co chciałam. Zaczęłam się zastanawiać co zrobić, zatrzymałam się na moment i w tym momencie jakiś facet głośno i wyraźnie powiedział przy mnie tak: „Chodźmy już do domu”. On oczywiście mówił to do osoby, z którą stał obok, ale powiedział to dokładnie w momencie, gdy zadałam sobie pytanie: „Co robić?” Zachciało mi się wtedy śmiać i poszłam do domu. To jest przykład bardzo drobnej sprawy. W sprawach ważnych te znaki są o wiele bardziej wyraźne.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-family: verdana;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;Mówię o tym tyle, gdyż wskazówki, jakie wszechświat daje mi na każdym kroku wiele razy pomogły mi w życiu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;"  &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Oddzielna sprawa to znaki dawane przez ciało. Tu to dopiero są znaki! Każda jedna choroba czy nawet drobna dolegliwość mówi o tym, że w jakiś sposób działamy wbrew sobie, że mamy w podświadomości jakiś wzorzec myślowy, który nam nie służy. Może to być uraz do kogoś powstały czasem w dalekiej przeszłości, może to być lęk przed przyszłością lub przed czymkolwiek innym, może to być poczucie winy z powodu jakiegoś wydarzenia, może to być złość na coś lub na kogoś. Wszystkie te negatywne emocje rujnują najpierw umysł, a potem ciało. Najpiękniejsze w tym jest to, że poznając przyczynę choroby, można, działają w drugą stronę, samemu się z niej wyleczyć. Ja sama wiele razy wyleczyłam się w ten sposób.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-3587037574876306581?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/3587037574876306581/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=3587037574876306581' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3587037574876306581'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/3587037574876306581'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/03/znaki.html' title='znaki'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-103438651857301379</id><published>2008-03-03T09:28:00.003+01:00</published><updated>2008-03-03T09:32:26.000+01:00</updated><title type='text'>dośpiewywanie sobie</title><content type='html'>&lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - to, że sobie dośpiewuję różne rzeczy, wydaje mi sie normalna właściwością ludzką, albowiem nasz umysł i percepcja dąży do całości i nie widze w tym nic złego. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;– Pewnie, że to jest normalne i powszechne u ludzi. Ale to nie znaczy, że dla ciebie dobre, biorąc pod uwagę, że interesuje cię poznawanie rzeczywistości takiej jaka ona jest.&lt;br /&gt;Problem w tym, że j&lt;span style="color:black;"&gt;ak sobie coś dośpiewujesz to wchodzisz w nieprawdę. I o tę nieprawdę chodzi. Jest taka opowiastka na ten temat:&lt;br /&gt;Trzech niewidomych chciało się dowiedzieć jak wygląda słoń. Więc zaprowadzono ich do zoo, ale ponieważ byli niewidomi, więc poznawali słonia przez dotyk. Jeden dotknął trąby, jeden brzucha, jeden ucha. Po powrocie zaczęli się kłócić kto ma rację, bo jeden twierdził, że słoń jest owalny jak drzewo, drugi twierdził, że jest płaski jak stół a trzeci, że jest cienki jak dywan. Żaden z nich nie miał racji, bo żaden nie poznał całości a dośpiewał sobie resztę. Czy rozumiesz już o co chodzi i dlaczego to jest ważne?&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- nie wiem, gdzie sie kończy całość i zakładam, ze tak naprawdę całości nie ma i nawet widzący słonia widzi go tylko z jednej strony ; a widzący słonia z dwóch stron np nie widzi wnętrza słonia to tez nie widzi go w całości .&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- Bóg widzi całość, człowiek nigdy, chyba, że ma świadomość boga. Chodzi o to, żeby pamiętać o tym, że nie widzi się całości. Dlatego najbliższa rzeczywistości jest postawa typu "wiem, że nic nie wiem". To zresztą jest prawda.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-103438651857301379?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/103438651857301379/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=103438651857301379' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/103438651857301379'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/103438651857301379'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/03/dopiewywanie-sobie.html' title='dośpiewywanie sobie'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-6022329817642015261</id><published>2008-03-01T10:17:00.003+01:00</published><updated>2008-03-01T10:29:15.477+01:00</updated><title type='text'>jak wybaczyć</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - bo mi sie wydaje, ze wybaczenie to właśnie danie sobie wchodzić na głowę. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;          &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;– Gdy ktoś ma uraz do kogokolwiek to hoduje sobie w ten sposób chorobę, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;(&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;najczęściej jest to rak), &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;zatruwa swoje ciało i umysł, rujnuje życie. Na dodatek wiąże się z tą osobą, tak że wcześniej czy później znowu się spotkają żeby rozwiązać ten problem, choćby to miało być w następnym wcieleniu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Powiem to kolejny raz. Wybaczanie to nie jest usprawiedliwianie. I przede wszystkim dotyczy przeszłości. Można powiedzieć sobie tak:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;„Skrzywdziłeś mnie bardzo i nic tego nie zmieni. Nie mam zamiaru temu zaprzeczać. To był wtedy twój sposób na realizację własnych potrzeb. Z jakichś nieznanych mi powodów nie potrafiłeś postąpić inaczej. Jednak dziś nie chcę ponownie krzywdzić sama siebie pielęgnując ten uraz. Chcę uzdrowić swój umysł i ciało dla własnego dobra. Chcę uwolnić się od tego ciężaru by móc swobodnie odczuwać radość, miłość i spokój.”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Natomiast jeśli chodzi o sytuacje, które dzieją się w dalszym ciągu to jest całkiem inna sprawa. Nie ma żadnego powodu, żeby pozwalać w jakikolwiek sposób krzywdzić siebie, choćby to było „tylko” poniżanie czy obrażanie. Można powiedzieć sobie tak: „Wybaczam ci to co zrobiłeś w przeszłości. To była lekcja dla mnie, nauczyłam się dzięki temu, że zasługuję na szacunek (lub cokolwiek innego) i w związku z tym decyduję się na zmianę tej sytuacji.” I wtedy należy podjąć wszelkie możliwe kroki, aby zmienić taką sytuację.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- dlatego teraz wymyśliłam sobie ; ok, mam opór, by wybaczyć moim&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;rodzicom wszystko, wiec wybaczę część. Ach tu juz widzę, ze sie wkurzam. No cóż ;) ale to będzie juz krok do przodu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- Spokojnie, wszystko ułoży się samo, wystarczy chcieć.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-6022329817642015261?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/6022329817642015261/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=6022329817642015261' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6022329817642015261'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6022329817642015261'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/03/jak-wybaczy.html' title='jak wybaczyć'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-6703657704818286150</id><published>2008-02-28T18:37:00.001+01:00</published><updated>2008-02-28T18:39:54.785+01:00</updated><title type='text'>ego</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span style=";color:black;" &gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:14;color:black;"   &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;- Przy okazji wyszedł temat ego, najbardziej drażliwy temat w duchowości. Ego, ładowanie ego nie rozpoznaje się po tym, co ktoś powiedział. Wszystko zależy od sytuacji. Może być tak, że ktoś mówi np: "ach, nic wielkiego nie zrobiłem" a ego mu aż kipi, a ktoś inny powie: "jestem wielki, jestem wspaniały" i nie ma to nic wspólnego z ego. Chodzi o to żeby pochopnie nie wysuwać wniosków na temat czyjegokolwiek ego. W ogóle ocenianie innych oznacza tylko i wyłącznie, że czegoś się nie rozumie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-6703657704818286150?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/6703657704818286150/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=6703657704818286150' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6703657704818286150'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/6703657704818286150'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/02/ego.html' title='ego'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-5423141885227791739</id><published>2008-02-26T08:29:00.003+01:00</published><updated>2008-02-26T08:32:55.409+01:00</updated><title type='text'>relacje w rodzinie cd.</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - ciągle jeszcze kłócę sie z ciotką.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Rodzina to jest poligon doświadczalny, na którym człowiek ma szansę przerabiać przeróżne emocje. Chodzi o to, żeby nauczyć się wyciągać wnioski z tego co się dzieje, zmieniać swoje postępowanie i w rezultacie swoje życie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Masz uraz do rodziców, do ciotki i nie wiem do kogo jeszcze. Ale niestety, bez wybaczenia, bez zmiany postępowania nie ma uzdrowienia, nie ma szans.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- moja mama ciągle powtarza, ze ja musze być dla cioci miła, bo ciocia jest starsza niż ja i ze jest taka biedna - sama! &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- Rodzice mówią dzieciom to co uważają dla nich za najlepsze. A że niekoniecznie tak jest, to już inna sprawa. Jednak tylko od ciebie zależy czy robisz to, co rodzice mówią czy nie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- pewnie powiesz : przesyłaj jej dobra energie, myśl o niej pozytywnie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;- Pewnie, że najlepiej byłoby myśleć o takiej osobie pozytywnie, przesyłać jej dobrą energię, ale ci tak nie powiem, bo wiem że na tym etapie to mogłoby być zbyt trudne i pewnie nie byłoby szczere. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Wydaje mi się, że na razie nie chcesz im wybaczyć myśląc, że oznaczałoby to usprawiedliwianie. Kolejny raz mówię, że wybaczenie leży w twoim własnym interesie! Największym błędem ludzi pokrzywdzonych jest obarczanie winą innych za swoje cierpienia. Takie myślenie zatrzymuje człowieka w tym cierpieniu i nie pozwala się od niego uwolnić. A w końcu, wcześniej czy później, prowadzi do choroby.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-5423141885227791739?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/5423141885227791739/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=5423141885227791739' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/5423141885227791739'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/5423141885227791739'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/02/relacje-w-rodzinie-cd.html' title='relacje w rodzinie cd.'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6175168929360808336.post-8745460784392100677</id><published>2008-02-24T09:11:00.002+01:00</published><updated>2008-02-24T09:15:48.724+01:00</updated><title type='text'>relacje w rodzinie</title><content type='html'>&lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;P. - ja wiem, ze ona swoje przeżyła, ale nie chcę być jej workiem treningowym, ani tarczą strzelniczą. Ale jak wybrnąć z sytuacji, gdy masz złośliwą ciocie, która cie nie lubi, ale cie zaprasza na obiad chyba dlatego, ze wypada.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span style=""&gt;sati&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; - dlaczego sądzisz, że trzeba powiedzieć ciotce coś niemiłego, żeby się odczepiła? Możesz powiedzieć, że ją rozumiesz, jak bardzo jej źle, ale że jest ci przykro, gdy odzywa się do ciebie w ten sposób. No coś w tym stylu. Zdziwisz sie jakie to może dać rezultaty. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- ona jest taka uszczypliwa&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- Widzę, że to cię boli, ale może spróbuj spojrzeć na świat z jej punktu widzenia? Nic nie jest takie jak wygląda z pozoru.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Ludzie są złośliwi dlatego, że nie kochają siebie, boją się zranienia, więc sami pierwsi atakują. Spróbuj spojrzeć na agresywną osobę jak na kogoś, kto się boi, czy nie zmienia się wtedy trochę nastawienie do takiego człowieka? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i style=""&gt;&lt;span style=""&gt;- Nie potrafię tu być asertywna!!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  class="MsoNormal" style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;- Mówić "nie" warto się nauczyć. Można zacząć od małych kroczków. Najważniejsze, żeby coś postanowić i zrobić pierwszy krok, później już jest coraz łatwiej. Taka umiejętność powiedzenia „nie” daje wolność i ogromną siłę. No i wcale to nie musi, a nawet nie powinno być niegrzeczne. Poza tym najtrudniej jest zacząć.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6175168929360808336-8745460784392100677?l=duchowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://duchowy.blogspot.com/feeds/8745460784392100677/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6175168929360808336&amp;postID=8745460784392100677' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8745460784392100677'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6175168929360808336/posts/default/8745460784392100677'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://duchowy.blogspot.com/2008/02/relacje-w-rodzinie.html' title='relacje w rodzinie'/><author><name>sylwia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12099997671171111511</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-nEr2Jzfq0yQ/TXzcCHjuPAI/AAAAAAAAAIA/23V5v6oE2nw/s220/DSC05527.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
